Stachursky i KOMBII znaleźli się poza

5.6.2010

- Pod koniec zawodów zaczęło tak sypać, że rozbieg strasznie kleił się do nart. Stefan nie miał szans przy takich warunkach daleko skoczyć. Mój skok w finale nie był może za dobry, ale w przy tym śniegu, to było wszystko co mogłem zrobić. Jechaliśmy jako pierwsi w serii, co też nie było bez znaczenia, jeśli chodzi o stan rozbiegu - mówi Adam Małysz

- Ta druga seria to była jedna wielka loteria, gdy tylko dłużej czekało się na zielone światło, od razu w torach zbierało się więcej śniegu i prędkość spadała. W pierwszej serii było naprawdę w porządku, natomiast finał wypaczyły warunki, co było widać również po słabszych odległościach zawodników z czołówki Pucharu Świata. Pozostaje mieć nadzieję, że jutro będzie lepiej - kończy nasz skoczek.

Źródło: skijumping.pl

Wacław Sobczak, którego nazwisko znalazło się na liście, ma 84 lata. Mieszka we Wrąbczynie w woj. wielkopolskim. W obozie koncentracyjnym spędził 18 miesięcy. Gdy wraz ze współwięźniami umieszczał w ścianie bunkra butelkę, miał 19 lat.

- Dostawaliśmy wtedy do jedzenia ćwiartkę chleba dziennie i trochę zupy z brukwi. Co trzy miesiące odbywała się selekcja. Niemcy zabijali chorych i słabych. Myśleliśmy, że nie przeżyjemy. Chcieliśmy, żeby pozostała po nas chociaż ta butelka – mówi Sobczak dla .

Więźniowie napisali w liście, że mieli od 18 do 20 lat i pracowali przy budowie tamtejszego schronu. – Wcześniej budowaliśmy piekarnię, baraki, kładliśmy posadzki w łazienkach dla SS-manów. Pracowaliśmy razem, ale nie byliśmy przyjaciółmi. Kapo dobrał do ekipy budowlanej młodych chłopaków, jeden z więźniów nauczył mnie murować. To właśnie ja zamurowałem butelkę w ścianie – wspomina Sobczak.

W styczniu 1945 r. Niemcy ewakuowali KL Auschwitz. Sobczak trafił do przejściowego obozu pod Rostokiem. – W lesie stały tylko prowizoryczne baraki. Spaliśmy na gołej ziemi, na chruście. Ludzie marli z głodu. Gdy po trzech miesiącach wyzwolili nas Amerykanie, została ze mnie skóra i kości – mówi były więzień.

Sobczak po wojnie wrócił do rodzinnego Wrąbczyna. Przez całe życie zajmował się pracą w gospodarstwie. Bardzo rzadko wracał pamięcią do wydarzeń z 1944 r. – Niemal zapomniałem o tej butelce. Jednak bardzo się cieszę, że odnalazł się nasz list. Nie spodziewałem się tego. Bardziej jednak cieszę się, że dożyłem tej chwili – podkreśla.

Sobczak, do którego dotarliśmy dzięki informacji od jednego z naszych użytkowników, jest już trzecim odnalezionym więźniem figurującym na liście sprzed 65 lat. Wcześniej "Wiadomości" TVP dotarły do mieszkającego w Łodzi Karola Czekalskiego. Wiadomo, że we Francji mieszka Veissid Albert. Ma 84 lata. Jego nazwisko też znalazło się w odnalezionym liście. "Wiadomościom" TVP powiedział, że nie pamięta tamtego wydarzenia.

Z informacji Muzeum Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu wynika natomiast, że kolejny z więźniów, Bronisław Jankowiak, zmarł w 1997 r. w Szwecji. – Najprawdopodobniej to on jest autorem listu. Córka rozpoznała jego charakter pisma – mówi Paweł Sawicki z biura prasowego muzeum. – To niesamowite, że w tak krótkim czasie udało się odnaleźć już trzy żyjące osoby. Liczymy na kolejne sygnały. Mamy nadzieję, że po 65 latach uda się zorganizować spotkanie ludzi, dzięki którym otrzymaliśmy pamiątkę o wielkim znaczeniu historycznym.

Na liście znalezionym w butelce widniały nazwiska: Bronisław Jankowiak z Poznania (nr obozowy 121313), Stanisław Dubla z Łaskowic pow. Tarnów (130208), Jan Jasik spod Radomia (131491), Wacław Sobczak spod Konina (145664), Karol Czekalski z Łodzi (151090), Waldemar Białobrzeski z Ostrołęki (157582) oraz Albert Veissid z Lyon we Francji (A 12063).

Do udziału w nim zaproszono młodych śpiewaków, absolwentów akademii muzycznych z całej Europy. Zgłosiło się 18 osób, co jest liczbą imponującą nawet na światowe warunki. W jury konkursu zasiądą międzynarodowe sławy wokalistyki: Wiesław Ochman, Zdzisława Donat, Jadwiga Gabryś-Romańska, Peter Dvorský, Gabriela Benacková, Bogdan Paprocki.

Konkurs to wspólna inicjatywa władz Sosnowca oraz dyrektora Mazowieckiego Teatru Muzycznego Operetka im. Jana Kiepury w Warszawie. Impreza ma szansę stać się jednym z najważniejszych tego typu wydarzeń w Europie, a na pewno w Polsce.

Konkurs odbędzie się w Sosnowcu - mieście rodzinnym Jana Kiepury.

Przesłuchania konkursowe, otwarte dla publiczności odbędą się w Teatrze Zagłębia w Sosnowcu, ul. Teatralna 4, i zostaną przeprowadzone w 3 etapach:

Etap I - 13 maja 11:30-14:00 oraz 16:00-20:00 Etap II - 14 maja 11:00-14:00 oraz 16:00-20:00 Etap III - 15 maja 11:00-14:00 oraz 16:00-20:00 Dnia 16 maja w Hali Zagórze w Sosnowcu, odbędzie się uroczysta gala wręczenia nagród w Konkursie Tenorów połączona z wręczeniem Teatralnych Nagród Muzycznych oraz koncertem laureatów.

Honorowy patronat nad wydarzeniem objęli: Marszałek Woj. Mazowieckiego Adam Struzik, Marszałek Woj. Śląskiego Bogusław Piotr Śmigielski, Prezydent Miasta Sosnowca Kazimierz Górski.

Przewodniczący Jury - Wiesław Ochman, Dyrektor Konkursu - Włodzimierz Izban

Podczas gali wręczenia nagród w Europejskim Konkursie Tenorów odbędzie się wręczenie Teatralnych Nagród Muzycznych im/ Jana Kiepury. Będzie to już trzecia edycja tej nagrody, pierwszą laureatką była pani Maria Fołtyn w 2007r, w

2008 roku nagrody otrzymali:

- Najlepszy spektakl - balet "Pan Twardowski" Ludomira Różyckiego w inscenizacji Opera Nova z Bydgoszczy

- Najlepsza śpiewaczka - Dorota Laskowiecka (sopran, Mazowiecki Teatr Muzyczny "Operetka" im. J. Kiepury w Warszawie)

- Najlepszy śpiewak - Arnold Rutkowski (tenor, Opera Wrocławska)

- Najlepszy reżyser - Wojciech Kościelniak (Teatr Muzyczny im. D.

Baduszkowej w Gdyni)

- Najlepszy tancerz/tancerka - Olga Marczak (Opera Nova w Bydgoszczy)

- Najlepszy dyrygent - Dariusz Różankiewicz (Teatr Muzyczny im. D.

Baduszkowej w Gdyni)

- Najlepszy debiut - Barbara Gutaj (Mazowiecki Teatr Muzyczny "Operetka"

im. J. Kiepury w Warszawie)

- NAGRODA SPECJALNA za całokształt pracy artystycznej - Wiesław Ochman (światowej sławy polski tenor, reżyser, laureat wielu prestiżowych nagród) W skład kapituły nagrody wchodzą: prof. Zdzisław Donat, Zofia Rudnicka, Wiesław Ochman, Tadeusz Strugała, Tatiana Kwiatkowska oraz przewodniczący Włodzimierz Izban W tym roku Teatralna Nagroda Muzyczna będzie przyznawana w 12 kategoriach.

1. Najlepszy spektakl2. Najlepszy śpiewak3. Najlepsza śpiewaczka4. Najlepszy debiut śpiewaczki5. Najlepszy debiut śpiewaka6. Najlepszy reżyser7. Najlepszy dyrygent8. Najlepszy tancerz9. Najlepsza tancerka10. Najlepszy choreograf11. Najlepszy scenograf12. Nagroda specjalna za całokształt pracy artystycznej.

- Musimy skoncentrować się na sobie, nie liczyć na potknięcia innych. Bo jak nie wygramy dwóch ostatnich meczów, to nie mamy co myśleć o prześcignięciu Wisły czy Lecha - mówił po meczu z Polonią bohater tego spotkania. - Czuję się coraz lepiej. Udało mi się wreszcie wejść w zespół, co udokumentowałem dwoma bramkami. Trener dał mi po pewnej przerwie kolejną szansę, ale nie wiem co dalej. Zobaczymy, czy Chinyama wróci do składu.

- Po pierwszej bramce złapałem trochę luzu i grało mi się łatwiej. Przy drugim golu, kopnąłem z pierwszej piłki. Nawet nie widziałem gdzie ta piłka leci. Jak zobaczyłem, że od słupka wpada do siatki, to bardzo się ucieszyłem - relacjonował Paluchowski. - Bardzo pomogli nam kibice. Byli naszym dwunastym zawodnikiem. Doping przez cały mecz dodaje skrzydeł - podkreślał.

Organy śledcze wciąż przyjeżdżają na miejsce makabrycznego odkrycia, aby dokładnie zbadać i oszacować liczbę zwłok.

Odkrycie jest prawdopodobnie powiązane z ostatnimi zorganizowanymi atakami na osiem miast w Michoacan, w których zginęło między innymi trzech policjantów federalnych i dwóch żołnierzy. Władze mówią o bezprecedensowym szturmie gangów narkotykowych.

Zwłoki znaleziono w tym samym miejscu, w którym w czerwcu znaleziono cztery ciała, także z oznakami tortur.

Stan Michoacan położony jest nad wybrzeżem Pacyfiku.

- Druga taka nagroda będzie mnie w dwójnasób motywować do lepszej pracy - mówiła w trakcie poniedziałkowej gali Justyna Pochanke, laureatka Telekamery 2009 w kategorii "Informacje".

Podobnego zdania był Bogdan Rymanowski. - Nagrody od widzów cieszą wyjątkowo - zapewniał i podkreślał, iż odbierając statuetkę poczuł jak smakuje zwycięstwo.

Widzom i uczestnikom programu "Mam talent" dziękowali twórcy show, które zmiażdżyło swoją rozrywkową konkurencję pokonując rywali ("Tak to leciało!" oraz "Jak oni śpiewają?) ponad 150 tysiącami głosów. To największy zwycięzca tegorocznej edycji nagród. Kolejnym był Szymon Majewski, który, jako jeden z nielicznych, zmieścił się w przewidzianym przez organizatorów uroczystości czasie na podziękowania - mianowicie 30 sekundach. W te kilka chwil zdołał nawet przyprowadzić na scenę swoich współpracowników.

Gala zgromadziła wiele znanych telewizyjnych gwiazd - nie tylko wśród nominowanych i wręczających nagrody. Na uroczystość stawili się m.in. Witold Pyrkosz, Marcin Prokop, Małgorzata Socha, Marcin Bosak, Anna Korcz, Samuel Palmer, Michał Lesień, Małgorzata Potocka, Kuba Wesołowski, Katarzyna Walter, Joanna Jabłczyńska, Krzysztof Kiersznowski, Anna Popek i wielu, wielu innych. Jeszcze na początku gali jej gospodyni - Grażyna Torbicka - podkreśliła, iż Telekamery to najbardziej "ekumeniczna" impreza telewizyjna w naszym kraju - gromadzi bowiem przedstawicieli wielu różnych, niejednokrotnie konkurujących ze sobą na co dzień stacji.

Największym zwycięzcą okazał się serial "Ranczo", który nie tylko wygrał w kategorii najlepszy "Serial obyczajowy", ale i zdobył Super Telekamerę - statuetkę dla zwycięzcy zwycięzców, przyznawaną przez telewidzów w trakcie show. Produkcja zdobyła uznanie nie tylko odbiorców, którzy zasiedli przed telewizorami, ale i naszych użytkowników. W sondzie, którą przeprowadziliśmy na naszych stronach, na tę właśnie produkcję jako najlepszego laureata Super Telekamery, zagłosowało aż 4 i pół tysiąca osób. Nasi użytkownicy wcześniej wytypowali również tego samego zwycięzcę w kategorii "Program rozrywkowy", czyli "Mam talent". Podobnie, jak w głosowaniu "Tele Tygodnia", również w naszej sondzie show daleko w tyle pozostawiło za sobą rywali.

Innego zdania nasi użytkownicy byli jeżeli chodzi o zwycięstwo "Rancza" w kategorii "Serial obyczajowy". W naszej sondzie na czele usytuowały się produkcje "Na Wspólnej" oraz "Londyńczycy".

Za największego przegranego tegorocznej edycji Telekamer większość mediów uważa Dodę. Wokalistka nawet nie pojawiła się na gali, co wywołało falę spekulacji, iż wiedziała, że nie otrzyma żadnej nagrody. Kolejną przegraną jest Hanna Lis, która nie znalazła się nawet w pierwszej trójce w kategorii "Informacje".

Przypomnijmy, iż w tegorocznym głosowaniu udział wzięło ponad 500 tysięcy osób. Na samą galę niezbyt przychylnie spojrzeli dziennikarze "Gazety Wyborczej". "Pomysłem, który w przyszłości mógłby ożywić telekamerowego trupa, byłaby może kategoria najgorszy serial, aktor albo najgorsza muzyka. Nasz naród pewnie głosowałby dużo chętniej. I kto wie, czy nie wygrywaliby ci sami. Trzeba zauważyć, że istotnym pozytywem w rozdawnictwie Telekamer jest ściśle z tym związana produkcja ciężkich statuetek z brązu, którymi nagradza się laureatów. W dobie kryzysu to niewątpliwie sensowne działania stymulujące nasz przemysł przetwórstwa metali kolorowych" - napisali na łamach gazety.

Poniżej pełna lista laureatów:

Komentator sportowy

Gala rozpoczęła się od wręczenia statuetki w kategorii "Komentator sportowy". W roku olimpijskim nagroda trafiła w ręce Macieja Kurzajewskiego, który pokonał Przemysława Babiarza (2. miejsce) i Mateusza Borka (3. miejsce), a także Bożydara Iwanowa oraz Grzegorza Kalinowskiego. – Dzięki takim ludziom sportowcy nie tylko przechodzą do historii, ale znajdują również miejsce w sercach widzów – powiedział przed wręczeniem laurów Jan Tomaszewski.

Publicystyka

Zwycięzcą w kategorii "Publicystyka" został Bogdan Rymanowski, na którego swój głos oddało 97 791 osób. Dziennikarz pokonał Michała Olszańskiego (94 189 głosów) oraz duet Tomasz Sekielski i Andrzej Morozowski (76 221 głosów), a także Tomasza Lisa i Dorotę Gawryluk. Statuetkę wręczyła Elżbieta Jaworowicz, która, przed ogłoszeniem zwycięzcy, stwierdziła: "Wszyscy oni są wspaniałymi profesjonalistami, ale Telekamera trafi w ręce jednego z nich". Sam Rymanowski, dziękując, przyznał, że "jako dziecko marzył, by być... sportowcem". Dzięki Telekamerze "poczuł smak zwycięstwa".

Informacje

Daleko w tyle konkurencję pozostawiła Justyna Pochanke, która wygrała Telekamerę w kategorii "Informacje". Dziennikarka zdobyła aż 135 619 głosów. Na drugim miejscu znalazł się Piotr Kraśko, a na trzecim – Jarosław Gugała – obaj zdobyli po ponad siedemdziesiąt tysięcy głosów. Poza podium znaleźli się Jarosław Kuźniar i Hanna Lis. Laureatka podziękowała nie tylko tym, którzy na nią zagłosowali, ale także wszystkim swoim współpracownikom, ludziom z drugiego planu, którzy pracują "z nią, dla niej, a często na nią".

Osobowość w rozrywce

Laureata kolejnej statuetki – "Osobowości w rozrywce" – ogłosił Karol Strasburger. Trzecie miejsce z ponad 40 tysiącami głosów zajął Maciej Orłoś. Na drugim – z blisko 90 tysiącami głosów – znaleźli się Katarzyna Cichopek oraz Krzysztof Ibisz. Najlepszy okazał się , który zdobył aż 160 977 głosów. Doda oraz Cezary Pazura nie zmieścili się na podium.

Program rozrywkowy

Absolutnym hitem okazał się nowy program telewizji TVN – "Mam talent". Show uznane zostało przez telewidzów za najlepszy program rozrywkowy i zdobyło aż 202 661 głosów. Konkurencja – "Tak to leciało!" oraz "Jak oni śpiewają" zdobyła jedynie po mniej więcej 50 tysięcy głosów. Poza stawką znalazły się programy "Fabryka Gwiazd" oraz "Gwiazdy tańczą na lodzie". Wkrótce kolejna edycja show! Twórcom programu statuetkę wręczył Jerzy Kryszak.

Serial komediowy

Za najlepszy serial komediowy telewidzowie uznali (ponad 116 tysięcy głosów), którego 4. sezon wystartuje już w marcu. Drugie miejsce przypadło w udziale serialowi (91 216 głosów), a trzecie – (80 183 głosy). Na podium nie zmieściły się produkcje "Świat według Kiepskich" oraz "U Pana Boga w ogródku". Nagrodę wręczyli członkowie Kabaretu Pod Wyrwigroszem.

Aktorka

Marian Opania na scenę wezwał zwyciężczynię w kategorii "Aktorka". Okazała się nią gwiazda "Teraz albo nigdy" oraz "Tańca z gwiazdami" – . Młoda gwiazda, która nie kryła swojego zaskoczenia wyróżnieniem, pokonała jedynie 9 tysiącami głosów. Każda z pań zdobyła sympatię ponad 100 tysięcy osób. Trzecie miejsce przypadło w udziale Katarzynie Zielińskiej, która otrzymała niespełna 80 tysięcy głosów. Poza podium znalazły się Anna Guzik i Urszula Grabowska.

Aktor

Edyta Jungowska ogłosiła zwycięzcę w kategorii "Aktor". Aż 103 659 głosów zdobył gwiazdor "39 i pół" – . Aktor pozostawił w tyle Cezarego Żaka (94 243 głosy) oraz zeszłorocznego triumfatora – Pawła Małaszyńskiego (79 520 głosów). Na podium zabrakło miejsca dla Macieja Zakościelnego oraz Mikołaja Krawczyka.

Serial obyczajowy

Jako przedostatnia z regulaminowych nagród wręczona została statuetka dla twórców najlepszego serialu obyczajowego. Werdykt widzów przeczytała Teresa Lipowska, gwiazda "M jak miłość", serialu, który w tym roku nie znalazł się wśród nominowanych. liczbą 193 157 głosów pokonały (2. miejsce) oraz (3. miejsce). Na podium zabrakło miejsca dla "Londyńczyków" i "Tylko miłość". Nagrodę odebrali Ilona Łepkowska oraz Tadeusz Lampka.

Muzyka

Irena Santor i Darek Maciborek wręczyli Telekamerę w kategorii "Muzyka". Zwycięzcą (z liczbą 141 216 głosów) okazał się zespół Feel. Grupa pozostawiła w tyle duet Ewelina Flinta i Łukasz Zagrobelny (71 237) oraz... Dodę (64 318). Stachursky i KOMBII znaleźli się poza podium.

Złota Telekamera

Tuż przed zakończeniem gali ogłoszono laureatów Złotych Telekamer. To statuetki, które otrzymać mogą jedynie ci telewizyjni twórcy, którzy mają już w swoim dorobku po trzy Telekamery. Do tej pory, w historii nagrody, takie wyróżnienie odebrało osiem gwiazd i twórcy dwóch produkcji serialowych. W tym roku z podziękowaniami dla widzów i swoich fanów na scenę wkroczyli: Robert Janowski, Włodzimierz Szaranowicz oraz twórcy "Kryminalnych" - przebojowego serialu, który zamknął się w 101 odcinkach.

Super Telekamera

Specjalną nagrodę wieczoru – Super Telekamerę, czyli statuetkę dla zwycięzcy zwycięzców, o której laureacie za pomocą SMS-ów zadecydowali telewidzowie w trakcie gali, otrzymali autorzy serialu "Ranczo".

Więcej informacji na stronie

Takl stwierdziła Judy Chavis, kierownik oddziału Della zajmującego się produktami klasy Enterprise.

Wysokie ceny dystrybucji Red Hata były jednym z czynników, który zadecydował o rozszerzeniu oferty Della o dystrybucję SUSE Linux.

Przedstawiciele Red Hata odmówili skomentowania poczynań Della, informując jedynie, iż ten drugi jest strategicznym partnerem.

Windowanie cen jest działaniem szczególnie niebezpiecznym, gdy użytkownik ma do wyboru podobne darmowe systemy.

Gdy ptaków zabraknie, w terenach gdzie są rzeki możemy się spodziewać prawdziwej inwazji tych owadów - ostrzega ornitolog na łamach dziennika.

Wracające z migracji jerzyki nie znajdują swych gniazd. Wszelkie szczeliny zostały bowiem dokładnie zamurowane. Zmęczone długą podróżą ptaki tłuką się więc o ściany i okna, wpadają do mieszkań. Ptaki długo w mieście nie zostaną. A to oznacza prawdziwy raj dla owadów.

Meszki rozmnażają się w płynącej wodzie. Najwięcej będzie ich więc w okolicach rzek, strumieni i zalewów. Krwiopijne samice żerują głównie w dzień, napadając na zwierzęta i ludzi. Chmarami latają wokół głów, wchodzą do uszu, nosa i we włosy. Te owady nie tylko boleśnie przekłuwają skórę i wysysają krew, ale także mogą zanieczyszczać ranki, doprowadzając do przykrych zmian dermatologicznych i uczuleń. W 1997 roku w Polsce padło wiele krów przebywających na pastwiskach w okresie plagi meszek - pisze "Polska Gazeta Krakowska".

Małopolscy ornitolodzy walczą jak lwy o zatrzymanie w miastach tych objętych ochroną gatunkową ptaków. Usiłują uświadamiać, że ociepleń nie powinno się zaczynać do czasu zakończenia lęgów jerzyków. Domagają się pozostawiania szczelin w ociepleniach. Przypominają też, że od 1 marca do 15 października trwa ptasi okres ochrony, a niszczenie gniazd grozi poważnymi konsekwencjami - pisze dziennik.

Trumna z ciałem Jana Pawła II, przed wstawieniem do bazyliki, prawdopodobnie objedzie sektory na Placu Świętego Piotra. Tam pielgrzymi już czekają, aby zobaczyć i pożegnać Ojca Świętego.

Przeniesienie planowane jest około godziny 16. Według opiekuna polskich pielgrzymów w Rzymie ojca Konrada Hejmo, trumna z ciałem papieża będzie prawdopodobnie zakryta.

Przewiduje się, że hołd papieżowi będą chciały oddać setki tysięcy wiernych. Z tego powodu trumna z ciałem Jana Pawła II pozostanie w bazylice prawdopodobnie aż do pogrzebu, który wstępnie planowany jest na czwartek lub piątek. Ostateczną decyzję w tej sprawie podejmą kardynałowie zebrani na przedpołudniowym kolegium, pierwszym po śmierci papieża.

W sektorach na Placu Świętego Piotra zebrało się już teraz co najmniej kilka tysięcy osób. Wiele latarń, stojących na placu, obłożonych jest kwiatami, świecami, kartkami z napisem "Dziękujemy Ci" i cytatami z papieskich wypowiedzi.

Władze miasta przygotowały już wszystkie, przylegające do Placu Świętego Piotra ulice na przyjęcie masy pielgrzymów. W Rzymie są kłopoty z miejscami noclegowymi dla osób, które chciałyby przyjechać na pogrzeb papieża.

Brytyjczyk Steve Tate, który w latach 90. akompaniował takim wykonawcom, jak Take That, Texas, czy Whitney Houston, został skazany na cztery lata więzienia za napad rabunkowy, jakiego dopuścił się w lipcu 2008. 46-letni muzyk ukradł 1200 funtów grożąc personelowi banku w Cheriton w hrabstwie Kent stojakiem do mikrofonu udającym broń.

W trakcie procesu Tate przyznał, że pieniądze były mu potrzebne na spłacenie długów, w jakie popadł kupując narkotyki.

Trzy kolory Dody!

Orzeczenie może spowodować nową falę procesów o odszkodowania. Oskarżenia nie mają dotyczyć samego molestowania, ale tuszowania tego faktu przez kościelnych hierarchów. Już w 2001 roku groził za to proces kardynałowi Bernardowi Law, który najpierw złożył dymisję, a następnie uciekł przed prokuratorami do Watykanu.

Argumentem sądu stała się instrukcja "Crimen Sollicitationis". Wydany ponad 40 lat temu przez Święte Oficjum dokument nakazywał pełną dyskrecję wszystkim związanym z przestępstwami na tle seksualnym, pod groźbą ekskomuniki.

Więcej w "Gazecie Wyborczej".

Już w pierwszym, wrześniowym odcinku Kinga wyzna mężowi, że również była mu niewierna. Jak Piotrek na to zareaguje? Czy miłość Zduńskich przetrwa tak trudną próbę? Odpowiedź już w najbliższych odcinkach.

Tymczasem u serialowy Kamil hasło "k jak kariera" zamieni na "k jak kłopoty". I to poważne. Po tym, jak chłopak straci sporą sumę na giełdzie, do mieszkania studentów zapukają wierzyciele - para bandziorów, którzy zażądają spłaty długu. I tym razem urok osobisty raczej Kamilowi nie pomoże.

Problemy nie ominą też Marty i Norberta. Ojciec Klary złoży w dziekanacie oficjalną skargę. Zarzuci Norbertowi nie tylko, że uwiódł studentkę, ale również to, że doprowadził dziewczynę do psychicznego załamania. Dalsza kariera wykładowcy stanie pod znakiem zapytania.

Niewesoło będzie również w serialowym Gródku. Dramatyczne chwile czekają m.in. panią Nowicką. Jej córka - Ewa - postanowi zamieszkać razem z Leszkiem w Gródku i poprosi matkę, by pomogła jej w opiece nad dzieckiem. Pani Janina stanie przed trudnym wyborem. Czy uda jej się pogodzić miłość do rodziny z uczuciem do Teodora? Czy dla dobra córki zrezygnuje ze szczęścia u boku mężczyzny?

Dobrą nowinę scenarzyści mają za to dla doktora Rogowskiego. Przed wakacjami, lekarz ukłuł się podczas jednego z zabiegów igłą - było ryzyko, że zaraził się wirusowym zapaleniem wątroby. Teraz przyjdą wyniki jego badań: Rogowski będzie jednak zdrowy.

A co w Grabinie? Przede wszystkim, Alicja zrezygnuje z dalszego wspierania Fundacji Dar Serca. A Hanka, wstrząśnięta jej decyzją, za wszelką cenę będzie próbowała fundację ratować. Mostowiakowa zdecyduje się nawet na występ przed kamerami. Z tej okazji, w 347 odcinku "M jak miłość" gościnnie wystąpi Grażyna Torbicka - zagra dziennikarkę, która przeprowadzi z Hanką wywiad do telewizji.

W Grabinie nie zabraknie też oczywiście Simony – i jej kolejnych, zwariowanych pomysłów. Tym razem Simona przyjedzie do Grabiny z gotową receptą na ratowanie małżeństwa Stefana i Małgosi.

Uśmiech na twarzy serialowej Małgosi zagości jednak na pewno. Choć niekoniecznie na widok zakochanego w niej męża. Małgosia w końcu zostanie wspólniczką Ediego. A potrzebne pieniądze pożyczy od Marty – w tajemnicy przed Stefanem.

Największe zmiany w serialu szykują się jednak dopiero za dwa miesiące. Wtedy w "M jak Miłość" pojawi się nowy bohater: Egon Rogala. Sympatyczny gawędziarz i genialny kucharz w jednym, przyjedzie w odwiedziny do Lucjana, który zaprzyjaźnił się z nim w sanatorium. I od razu wniesie do życia Mostowiaków niemal tyle zamieszania, co Simona. A to osiągnięcie nie lada! W postać Egona wcieli się świetny aktor, kompozytor i muzyk Jan Janga–Tomaszewski. W nowej roli po raz pierwszy pojawi się na małym ekranie w odcinku 352.

Mapa strony wg litery: 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0 A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z