Czytamy iż program nie zyskał aprobaty
Liczymy przede wszystkim na dobre skoki Małysza, który od tygodnia ćwiczył po okiem nowego-starego trenera Fina Hannu Lepistoe.
Zawody w Willingen pokażą, w jakiej formie znajdują się polscy skoczkowie na 2 tygodnie przed rozpoczynającymi się w Libercu mistrzostwami świata.
- Nie spodziewam się cudów z prostego powodu - Willingen nie jest dla nas imprezą docelową i wynik stawiam na dalszym planie - mówi Lepistoe. Wszystko z myślą o Libercu. Dlatego nie zdziwię się, jeśli Adam będzie w słabszej formie niż w Kanadzie.
Do zdecydowanych faworytów konkursu indywidualnego zalicza się przede wszystkim trzech Austriaków - Gregor Schlierenzauer, Wolfgang Loitzl i Thomas Morgenstern. Być może do walki włączy się jeszcze chcący odzyskać pozycję lidera PŚ - Simon Ammann oraz wracający po przerwie do rywalizacji - Harri Olli.
Oficjalne treningi rozpoczną się w piątek o godzinie 15:30. Na 17:00 zaplanowano kwalifikacje. W sobotę rozegrany zostanie konkurs drużynowy, natomiast w niedzielę indywidualny.Program zawodów w Willingen:Piątek15:30 oficjalny trening17:00 kwalifikacjeSobota14:30 seria próbna16:00 pierwsza seria konkursu drużynowegoNiedziela13:00 seria próbna14:30 pierwsza seria konkursu indywidualnego
Spotkanie odbyło się w ramach cyklu imprez związanych z obchodami przypadającej w 2009 r. rocznicy 1000-lecia Litwy.
Podczas poniedziałkowego wieczoru Venclova mówił o swojej, nie tylko literackiej, przyjaźni z Czesławem Miłoszem. Czesław Miłosz uważał - mówił Venclova - że Josif Brodski, on i ja to triumwirat. "Ja się z tym nie zgadzam, bo reprezentujemy różne wymiary: Miłosz i Brodsky to wybitni poeci wymiaru światowego, tymczasem ja jestem tylko skromnym poetą, który pisze w języku nieznanym na świecie" - powiedział Tomas Venclova.
"Spotykaliśmy się często, było między nami pokrewieństwo poetyckie (...) poświęcaliśmy wiersze jeden drugiemu. Ja mam w dorobku wiersze poświęcone Brodskiemu i Miłoszowi. Brodski miał wiersze poświecone mojej skromnej osobie, i Miłosz tak samo. Tłumaczyliśmy też jeden drugiego" - tak o swojej wieloletniej znajomości z poetami noblistami mówił Venclova podczas spotkania w Ambasadzie Litwy.
Jak wspominał, najpierw poznał wiersze Miłosza, dopiero później ich autora. To on też pierwszy miał opowiedzieć Brodskiemu o twórczości Miłosza: "Przed wyjazdem Brodsky zaprosił mnie do restauracji, tam sobie zdrowo popiliśmy. Zapytał mnie wtedy: »Kto jest najlepszym polskim poetą XX wieku, bo moim zdaniem Zbigniew Herbert?« Odpowiedziałem mu: »Herbert jest bardzo dobrym poetą, ale jest jeszcze Miłosz«. »A kto to jest Miłosz? - zapytał Brodski (...) »Do kogo jest podobny jako poeta?« - pytał dalej. »Każdy poeta jest podobny do siebie, ale jeśli dociekać, to trochę do Wystana Hugh Audena, a trochę do ciebie« - odpowiedziałem. »Jeśli tak, to dobry poeta«" - odpowiedział Brodski.
Venclova przypomniał także, że to w Stanach Zjednoczonych Brodski zaprzyjaźnił się Miłoszem. "To on zaznajomił Miłosza z tym co ja piszę. Miłosz zawsze bowiem pytał: »Co słychać w Wilnie?«" - przypomniał Venclova. Jeden z pokazanych mu wierszy Miłosz przetłumaczył, został on później opublikowany w paryskiej "Kulturze". "Przekład był lepszy od oryginału. I tak zostałem dysydentem" - powiedział z uśmiechem.
Jak mówił, Miłosz zadzwonił do niego do Wilna, a następnie załatwił mu zaproszenie do Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley. Tam często spotykali się, dużo rozmawiali, utrzymywali wspólnie kontakty ze społecznością litewską.
"Miłosz zawsze mówił po litewsku »Vilnus«, ja z przekory »Wilno«" - zauważył. "Był Polakiem i Litwinem jednocześnie. Był Litwinem w tym dawnym sensie. Litwinami w tym dawnym sensie, mówiącymi po polsku, byli Kościuszko, Mickiewicz i Piłsudski, a częściowo Gombrowicz, którego przodkowie pochodzili ze Żmudzi (...) Tak jak i Norwid, choć ten o tym wiedział, gdyż Norwid to litewskie nazwisko, oznacza ono »ten, który chce widzieć«" - powiedział Venclova.
Według niego, Miłosz "w pewnym stopniu znał" język litewski, rozumiał teksty w tym języku. "Uczył się go czytając po litewsku Ewangelię, którą znał świetnie. W ten sposób poznawał słowa, gramatykę" - mówił Venclova.
, litewski poeta, publicysta, badacz i tłumacz literatury pięknej, urodził się w 1937 r. w Kłajpedzie. Jest synem pisarza Antanasa Venclovy. Od młodości związany był z litewską i rosyjską opozycją antykomunistyczną. Studiował na Uniwersytecie Wileńskim. Po studiach mieszkał przez pewien czas w Moskwie i Leningradzie, w tym czasie poznał Annę Achmatową, Borysa Pasternaka i Josifa Brodskiego.
W latach 70. działał w litewskim ruchu obrony praw człowieka. Do 1977 r. mieszkał w Wilnie, następnie, zagrożony represjami, wyemigrował do USA, za co został pozbawiony obywatelstwa przez władze ZSRR. Początkowo wykładał jako profesor wizytujący, na Uniwersytecie Kalifornijskim w Berkeley. W 1980 r. rozpoczął na Uniwersytecie Yale wykłady z literatury rosyjskiej i literatur słowiańskich. W 1985 r. uzyskał tam stopień doktora, a od 1993 r. jest profesorem języków słowiańskich i literatury.
Związany z polską kulturą i literaturą, jest m.in. od 1983 r. członkiem zespołu redakcyjnego kwartalnika "Zeszyty Literackie". Tłumaczył też polską poezję na język litewski (m.in. Cypriana Kamila Norwida, Czesława Miłosza, Zbigniewa Herberta, Wisławę Szymborską), jest również autorem monografii Aleksandra Wata.
To już drugi komiks wydany przez IPN w Rzeszowie. Pierwszy opowiadał o Łukaszu Cieplińskim i ukazał się pod koniec 2007 r.
Jak poinformowała PAP asystentka prasowa dyrektora oddziału IPN w Rzeszowie, Małgorzata Waksmundzka-Szarek, zaprezentowany we wtorek komiks przedstawia brawurową akcję z 13 grudnia 1944 r. "W tym dniu doszło do odbicia z aresztu brzozowskiego Urzędu Bezpieczeństwa 11 żołnierzy Armii Krajowej. Czynu tego dokonali żołnierze z lwowskiego oddziału AK. Komiks wiernie ukazuje okoliczności przygotowań do tej akcji, jej przebieg, uczestników oraz ich dalsze losy. Publikacja została w całości oparta na relacjach świadków, opracowaniach naukowych oraz materiałach archiwalnych zgromadzonych w naszych archiwach" - wyjaśniła Waksmundzka-Szarek.
Autorem scenariusza jest Wojciech Birek, a rysunków - Grzegorz Pudłowski; autorami wkładki historycznej są Zbigniew Nawrocki i Paweł Fornal.
We wtorek zaprezentowano również książkę Piotra Chmielowca pt. "Urząd Bezpieczeństwa w Brzozowie 1944-1956". Opublikowana przez rzeszowski oddział IPN monografia opisuje działalność struktur powiatowych bezpieki w latach 1944-1956 na przykładzie Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego w Brzozowie. Ukazano w niej m.in. strukturę urzędu oraz sylwetki kierujących nim funkcjonariuszy.
W ramach "Hideout Tourgether 2009" Quidam i After odwiedzą Niemcy, Czechy i Holandię. Oto daty i miejsca koncertów:
4.04.2009 - Reichenbach (Niemcy) 5.04.2009 - Ostrawa (Czechy) 6.04.2009 – Wałbrzych 7.04.2009 - Polkowice 8.04.2009 - Bielefeld (Niemcy) 9.04.2009 - Purmerend (Holandia) 10.04.2009 - Kerkrade (Holandia) 11.04.2009 - Zoetermeer (Holandia) 12.04.2009 - Hengelo (Holandia)
Przypomnijmy, że 9 marca ukazała się reedycja albumu "Pod niebem czas", wzbogacona o wcześniej niepublikowany materiał wizualny. Wydawcą materiału jest Wydawnictwo "Rock-Serwis".
Wersja CD/DVD "Pod niebem czas" jest czwartą w serii reedycji płyt Quidam. To najsłynniejsze dzieło grupy z pierwszego okresu jej działalności, z Emilą Derkowską jako wokalistką. Pierwotna wersja płyty ujrzała światło dzienne w kwietniu 2002, a wśród 65 minut nagrań znalazła się m.in. ciekawa wersja "No Quarter" z repertuaru Led Zeppelin.
DVD wypełnił dwugodzinny koncert Quidam z Teatru Miejskiego w Inowrocławiu, z 16 lutego 2003 roku, który - jak się później okazało - był pożegnalnym występem ówczesnego składu formacji. Niespodziewanie bowiem z zespołem postanowiła rozstać się Emila Derkowska. Czas pokazał, że po raz ostatni w szeregach Quidam wystąpiła także sekcja rytmiczna: Rafał Jermakow i Damian Sikorski, którzy postanowili skupić się na współpracy z zespołem Menski.
Koncert w Teatrze Miejskim był rejestrowany przy użyciu trzech cyfrowych amatorskich kamer i teraz po sześciu latach zostaje po raz pierwszy pokazany światu. To niebywała gratka dla fanów wcześniejszego wcielenia Quidam, tym bardziej, iż na wspomnianym koncercie w charakterze gościa specjalnego pojawił się Colin Bass z Camel, z którym muzycy Quidam często w tamtym okresie współpracowali.
Album zostanie wyprodukowany przez samego Dylana, pod pseudonimem Jack Frost.Już w kwietniu artysta ruszy w trasę po Wielkiej Brytanii. Dylan zagra koncerty w Londynie, Sheffield, Cardiff, Liverpoolu, Edynburgu i Glasgow.
Ostatnim dotychczasowym albumem Boba Dylana jest wydany w roku 2007 krążek "Modern Times".
- Oczywiście, że to był szczególny mecz, bo pierwszy raz przyjechałem do Krakowa jako zawodnik gości. Trener zawrócił mnie, gdy schodziliśmy do szatni, bo zrobiłem dwa kroki za daleko – zapomniałem, że szatnia gości jest bliżej. – dodał popularny "Franek".
Źródło: wisła.krakow.pl
Blogi sportowe
Przeczytaj najnowsze wpisy na blogach sportowych : naszych wicemistrzów olimpijskich w szpadzie, Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego, Ani Szafraniec, Eweliny Staszulonek, Tomka Kalemby, Przemka Langiera oraz Michała Okońskiego.
Wyróżnienie przyznano mu za "wkład pisarski w upamiętnienie żydowskiego życia kulturalnego w Polsce, a w szczególności literatury żydowskiej i jej twórców".
Daniel Kac rozpoczął działalność publicystyczną w okresie dwudziestolecia międzywojennego, drukując artykuły, eseje, reportaże i opowiadania w lewicowej prasie żydowskiej. Po wojnie publikował pod pseudonimem Daniel Wołyński m.in. w "Literaturze", "Tu i Teraz", "Fołks Sztyme".
W 1983 r. ukazała się praca Daniela Kaca w jidysz pt. "Cienie z popiołów", traktująca o skupisku żydowskim na Wołyniu, o jego tradycjach, zwyczajach i więzi z innymi społecznościami na tym terenie, a także o walce Żydów wołyńskich z Niemcami podczas II wojny światowej.
W 2004 r. wydano najnowszą książkę Kaca pt. "Wilno Jerozolimą było. Rzecz o Abrahamie Sutzkeverze". Jest to opowieść o wybitnym żyjącym poecie języka jidysz. Krocząc śladami Sutzkevera poznajemy też Wilno, które Żydzi nazywali Jerozolimą Litwy.
Daniel Kac jest niewidomy od czasu wojny. Prace przeznaczone do druku dyktuje.
Nagroda im. Łukasza Hirszowicza za działalność naukową, artystyczną lub edukacyjną, upamiętniającą obecność, kulturę i losy społeczności żydowskiej w Polsce, została ufundowana w Żydowskim Instytucie Historycznym przez żonę zmarłego historyka, prof. Marię Hirszowiczową. Nagroda jest przyznawana corocznie przez jury w składzie: prof. Alina Brodzka-Wald, prof. Jerzy Jedlicki, prof. Jerzy Tomaszewski oraz prof. Feliks Tych, który przewodniczy pracom jury.
Protest rozpoczął się o 6.00 rano. Dziennikarze Dwójki są w studiu, jednak nie przygotowują programu. - Jest wywołany tym, co działo się w ostatnim czasie wokół mediów publicznych. Toczyła się dyskusja tylko o TVP i to w kontekście roszad personalnych. Temat radia - drugiego ważnego medium został zignorowany - powiedział redaktor naczelny programu II Paweł Milcarek.
Zaznaczył, że program Drugi "nie może i nie chce przestawiać się na delikatne formy komercjalizacji". - Te reklamy, które przynoszą dochody nie komponują się z literacko-muzycznym charakterem programu II - powiedział. Podkreślił, że "pieniędzy z abonamentu jest bardzo mało", a inne sposoby finansowania - jak powiedział - "są bardzo niejasne".
Milcarek dodał, że protestującym dziennikarzom chodzi "nie o pensje, nie o honoraria, ale o misję". - To jest ostatni moment, żeby nie zniszczyć tego elementarnego dobra wspólnego, jakim jest program II - powiedział. Poinformował także, że "inne anteny solidaryzują się z protestującymi". Protest - jak powiedział - spotyka się też z zainteresowaniem mediów i słuchaczy. - Dotychczas otrzymaliśmy setki maili, telefonów - powiedział.
W przesłanym wcześniej komunikacie Polskie Radio podało, że w ten sposób alarmuje, iż jego istnienie (a Dwójki, jako programu pozbawionego reklam w szczególności) jest zagrożone - wpływy z abonamentu topnieją bowiem z roku na rok. Od stycznia do maja radio dostało z abonamentu o blisko 9 mln zł mniej niż zakładano, a do końca 2009 r. szacuje się, że wpływy rozminą się z prognozą o ok. 25 mln zł.
Program II podał, że zmuszony jest zrezygnować z organizowania Festiwalu Muzycznego Polskiego Radia, z anteny znika twórczość współczesna, zarówno literacka, jak i muzyczna. Brak funduszy na zaplanowane nagrania i koncerty uniemożliwia finansowe wsparcie prestiżowych festiwali, współorganizowanych dotąd przez radiową Dwójkę. Pod znakiem zapytania stoi również włączenie się w obchody jubileuszowego Roku Chopinowskiego.
Protest wspierają też pozostałe programy publicznej radiofonii: Program I wyemituje m.in. rozmowy na temat misji radia publicznego oraz reportaż o pracy radiowców. Program III nadawać będzie rozmowy ze znanymi i popularnymi osobami, które płacą abonament i powiedzą, dlaczego warto to robić, a Program IV nadawać będzie specjalny spot zachęcający do płacenia abonamentu pod hasłem "Tak gramy, bo płacisz abonament".
Zespół Programu II prosi o solidarność. Można ją wyrazić na kilka sposobów - m.in. zapłacić abonament, napisać lub powiedzieć o sytuacji programu w innych mediach, przypominać o Dwójce w sejmowych debatach lub napisać na adres: dwojka@polskieradio.pl.
Solidarność z dziennikarzami radiowej Dwójki zadeklarowało Stowarzyszenie Wolnego Słowa. Stowarzyszenie zaapelowało, o zapewnienie "stabilnych i odpowiednich środków" dla realizacji przez radio i TVP ich funkcji misyjnej, w tym misji radiowej Dwójki. Wezwało też do przyjęcia ustawy medialnej, która to zagwarantuje.
Zaniepokojenie sytuacją Programu II Polskiego Radia wyraziło Stowarzyszenie im. Ludwiga van Beethovena, organizatora m.in. Wielkanocnego Festiwalu Ludwiga van Beethovena. - Problemy finansowe, z jakimi boryka się od wielu miesięcy Radiowa Dwójka, przy jednoczesnym braku wsparcia władz administracyjnych i ustawodawczych napawają ogromną obawą o możliwość dalszego funkcjonowania Dwójki - napisano w oświadczeniu.
Program II Polskiego Radia emituje audycje kulturalne, popularyzujące m.in. literaturę i muzykę poważną, jazzową, folkową. Program współpracuje z narodowymi instytucjami kultury. Nadaje bezpośrednie transmisje z festiwali Warszawska Jesień, Wratislavia Cantans, Festiwalu Chopinowskiego w Dusznikach-Zdroju, a także z najważniejszych konkursów muzycznych.
Radiowa Dwójka wiele miejsca poświęca literaturze, a do jej inicjatyw w tej dziedzinie należą festiwale poświęcone twórczości wybitnych polskich pisarzy i konkursy na słuchowiska.
Aktor ponownie połączy siły z reżyserem - Rennym Harlinem. W kontynuacji nie zobaczymy jednak Geeny Davis, odtwórczyni roli Samanthy Caine, ponieważ fabuła skoncentruje się na jej córce.
- Caitlin, córka Samanthy, dorasta i ujawnia wiele umiejętności typowych dla jej matki - tłumaczy Jackson. - Samantha zostaje zamordowana i próbujemy dojść, kto jest sprawcą. wystąpił ostatnio w thrillerze "Węże w samolocie". Film trafił na polskie ekrany w październiku 2006 roku.
Dziennikarze gazety dowiedzieli się nieoficjalnie, iż ma szansę dostać posadę prowadzącej w porannym paśmie TVP (obecnie stacja nadaje dwa tego typu show: "Pytanie na śniadanie" i "Śniadanie z Dwójką"). W weekend "Super Express" twierdził, iż poprowadzi "Panoramę" o godz. 18.30., ale w poniedziałkowym wydaniu gazety czytamy, iż program nie zyskał aprobaty dziennikarki i został przez nią nazwany "skansenem".
Negocjacje jednak trwają. Ich oficjalny rezultat poznamy zapewne w najbliższych dniach.
Przypomnijmy, iż od 25 lutego na antenę TVP powróci Tomasz Lis. Raz w tygodniu poprowadzi autorski program publicystyczny. To właśnie na antenie telewizji publicznej zarówno Hanna Lis, jak i jej obecny mąż zaczynali swoje kariery dziennikarskie. Tomasz Lis zadebiutował przed kamerą telewizyjną w 1990 roku, prowadząc wieczorne "Wiadomości". Później związał się ze stacją TVN, a następnie Polsatem. Hanna Lis prowadziła m.in. "Teleexpress". Z Polsatem była związana w latach 2004-2007.
Imprezę poprowadzą prezenterzy VIVA Polska - Kasia Kępka i Daro, a uświetnią ją swoimi występami gwiazdy polskiej sceny muzycznej, wśród których pojawią się między innymi: Doda, Kalwi i Remi, Kasia Cerekwicka, Natalia Kukulska oraz Gosia Andrzejewicz. Gwiazdą wieczoru będzie US5, jeden z najpopularniejszych obecnie na świecie boysbandów.
Nagrody przyznane zostaną wyłącznie polskim artystom, a o ich wyborze zdecydują widzowie stacji. Głosy będzie można oddawać na stronie VIVA Comet 2007 (www.comet.vivapolska.tv) od 28 sierpnia do 24 września.
Historia nagród VIVA Comet sięga 1995 r. kiedy zostały zorganizowane po raz pierwszy przez VIVA Germany. Kolejnym krokiem było wprowadzenie VIVA Comet na Węgrzech, przez tamtejszy oddział stacji. Wśród laureatów VIVA Comet z poprzednich lat znaleźli się między innymi: Tokio Hotel, US5, R.E.M., Craig David, Enrique Iglesias, Madonna, Britney Spears, U2, Depeche Mode, Sarah Connor, czy Rammstein.
Bilety na VIVA Comet 2007 od pierwszych tygodni września będzie można kupić w punktach sieci Ticket Pro lub wygrać w konkursach organizowanych przez partnerów akcji.Oto nominowani do VIVA Comet 2007: Wielki Wóz, czyli Artysta Roku:
Mezo Doniu Liber Robert GawlińskiWielka Niedźwiedzica, czyli Artystka Roku:
Doda Gosia Andrzejewicz Kasia Cerekwicka Monika BrodkaKonstelacja, czyli Zespół Roku:
Ich Troje Kombii The Jet Set Kalwi & RemiPlanet VIVA, czyli Charts Award:
Virgin - "Szansa"Kalwi & Remi - "Explosion"Kasia Cerekwicka - "Na kolana"Gosia Andrzejewicz - "Pozwól żyć"
Supernova, czyli Debiut Roku
Grupa Operacyjna Maciej Silski Kalwi & Remi Jarecki
Teleskop, czyli Teledysk Roku
Trzeci Wymiar - "Wuuf"Monika Brodka - "Znam cię na pamięć"Doda - "Katharsis"T.Love - "Gnijący świat"
Stylowy Skafander, czyli Image Roku
Tola z Blog 27 Reni Jusis Doda Gosia Andrzejewicz
Czarna Dziura, czyli Kicha Roku
Tinky Winky Mundurki w szkołach Zakazane zespoły Amnestia maturalna
##?/@sztrrrbeep; #@$%^, czyli Dzwonek Roku
MBrother "Trebles" Kalwi & Remi "Explosion" C-Bool "Would"DJ Magic "Get Down"
Publikacja, o której pisał niedawno dziennik "Washington Post", jest owocem wieloletniej fascynacji Barbary Goldsmith osobą Marii Skłodowskiej-Curie.
Pisarka przedstawia biografię wybitnego naukowca-kobiety, która jako pierwsza uzyskała tytuł naukowy na Sorbonie w Paryżu w dziedzinie fizyki w 1893 roku. Była pierwszą kobietą, która została profesorem tej uczelni i zdobyła dwie Nagrody Nobla: w 1903 r. za wkład w odkrycie radioaktywności i w 1911 r. za wyodrębnienie polonu i radu - czytamy w biuletynie polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, zawierającym informację o książce.
Autorka książki (i zarazem autorka artykułu w "Washington Post") podkreśla znaczenie odkryć Skłodowskiej-Curie dla dalszego rozwoju wielu dziedzin nauki.
Zwraca uwagę na fakt, że bohaterka książki była Polką urodzoną w 1867 roku w kraju, który po klęsce Napoleona pod Waterloo przestał istnieć na mapach Europy. Opisuje trudne życie badaczki, jej skromność i konieczność ciągłej walki z przeciwnościami losu.
Einstein, którego cytuje Goldsmith, miał powiedzieć o Skłodowskiej-Curie, że była ona jedyną znaną mu osobą, której sława nie uderzyła do głowy.
Według Goldsmith, Maria Skłodowska-Curie (1867-1934) jest wzorem godnym naśladowania w naszych czasach.
Książka została opublikowana w USA przez Atlas Books/WW Norton & Company.