Było motorycznego podkładu perkusji
"Wszyscy zaczynają spekulować czy to tylko marketing czy Danica faktycznie będzie się ścigała w F1, w Amerykańskim teamie USF1. Oczywiście wszyscy w Polsce próbują porównywać Danice do naszego Roberta, czy też, jak ostatnio słyszałam, urosło to do rangi Naszego Roberta, tak naprawdę podśmiechując się odrobinę. I nie chodzi tu o to, czy Danica ma talent czy go nie ma, czy ja uważam, że go ma czy go nie ma itp itd. " Fachowcy" ogłaszają wszem i wobec, ze kobieta nigdy nie wygra wyścigu w F1 (tak tak,to Ci fachowcy od Formuły PIERWSZEJ), że jest za słaba, bo..............., bo............, bo............, i bo..." - napisała Kowalska.
" Pan Wisławski, skądinąd bardzo dobry pilot rajdowy, wygłasza opinie graniczące z seksizmem (a może to już seksizm?), że kobieta to puch marny, a jej miejsce to kuchnia. No, może jeszcze odrobina salonu. O motorsporcie zapomnij dziewczyno! Otóż Panie Macieju, przeżył Pan lat już kilka, a nie zauważył Pan, że kobieta poleciała w kosmos, nie tylko zza wschodniej granicy, że latają myśliwcami, dowodzą nuklearnymi okrętami i wykonują jeszcze parę innych zawodów zdominowanych przez mężczyzn. Chciałabym autorytatywnie stwierdzić, że współczesne wyścigi to nie to samo co jeszcze 20 lat wstecz. Dzisiaj kobieta przygotowywana jest do wyścigów tak samo jak panowie. Tak więc karting od dziecka, dalej juniorskie serie wyścigowe, aby dalej trafić do "poważnych" serii wyścigowych. Pełne, zaznaczam PEŁNE, przygotowanie fizycznie i psychologiczne. Tak jak przygotowuje się janczarów do walki, tak przygotowuje się młodych ludzi do fachu kierowcy wyścigowego. Tak do zawodów przygotowywała się Danica , tak przygotowywał się Robert, Kimi, Seb Vettel czy Scott Dixon. Kierowca, Panie Wisławski, nie ma płci, bo nie ma w językach świata żeńskiego odpowiednika dla nazwy "kierowca wyścigowy". Jeśli najpierw uda się Danice, ja z przyjemnością będę oglądała miny samozwańczych " 'Znafców' Formuły Pierwszej" - zakończyła Kowalska.
Puchar UEFA
Puchar UEFA trwa w najlepsze. W czwartek rewanżowe mecze 1/8 finału. Śledź wszystkie i sprawdź wszelkie .
Przyczyny śmierci kobiety nie są znane.
- Na miejsce w celu wykonania oględzin pojechał prokurator. Na razie zbyt wcześnie, aby przesądzać, co było przyczyną tej śmierci. Będziemy to wiedzieć po przeprowadzeniu sekcji zwłok - powiedział "Tygodnikowi" Zbigniew Lis, prokurator rejonowy w Zakopanem.
O śmierci króla popu postanowiła opowiedzieć inna z ważnych postaci muzyki rozrywkowej lat 80. – Whitney Houston:
"Ciężko wyrazić słowami, jak wiele znaczył dla mnie Michael Jackson" – pisze piosenkarka. - "Był moim przyjacielem. Był jednym z powodów, dla których zaangażowałem się w działalność muzyczną. Inspirował mnie. Uczył mnie. Śmiał się razem, ze mną.
Zrobił wiele, by afroamerykańscy artyści byli grani przez stację MTV. Moje serce jest pełne, współczucia dla jego rodziny i dzieci. Mam nadzieję, że znajdą oni pocieszenie w nieprawdopodobnym dorobku pozostawionym przez Michaela".
Michael Jackson zmarł 25 czerwca 2009 roku. Według informacji zebranych przez serwis TMZ, pogrzeb artysty odbędzie się w przyszłym tygodniu.
International DJ Association, które powstało w wyniku unowocześnienia formuły ITF, zrzesza w sobie 13 krajów, m.in. Australię, Hiszpanię, Niemcy, Wielką Brytanię i Polskę. Już 8 grudnia do Krakowa zjadą didżeje z kilkunastu krajów, aby rywalizować o tytuł mistrza świata.
To nie wszystko. Zawody RBK Mistrzostwa Świata IDA 2007 uświetnią swoimi występami wyjątkowi artyści ze swoimi najnowszymi projektami. DJ Tigerstyle (Wielka Brytania, dwukrotny mistrz świata) zaprezentuje specjalny pokaz na kilku gramofonach z towarzyszeniem muzyków jazzowych. Ze specjalnym pokazem przyjadą także Marc Hype oraz Jim Dunloop, którzy tworzą duet, w którym didżej współpracuje z pianistą. Gospodarz imprezy, pochodzący z Krakowa DJ Krime wystąpi z "żywymi" instrumentami.
Pod okiem agencji muzycznej Zooteka został nakręcony specjalny teledysk promujący imprezę. Powstał on z udziałem DJ-a Tigerstyle'a, DJ-a Krime, Jima Dunloopa oraz światowej sławy wirtuoza skrzypiec Nigela Kennedy'ego. Klip został nakręcony na tle najbardziej zabytkowych miejsc centrum Krakowa oraz na tle największego na świecie historycznego muralu graffiti "Silva Rerum", które powstało z okazji Jubileuszu 750-lecia Lokacji Miasta.
Teledysk promujący tę imprezę można obejrzeć wyłącznie w serwisie .
Więcej o imprezie na stronie:
Jego uroczystą projekcję zorganizowały wspólnie Narodowe Centrum Kultury, Niezależne Zrzeszenie Studentów (NZS) Regionu Łódzkiego i Stowarzyszenie Niezależni RP. W pokazie filmu uczestniczyli minister nauki i szkolnictwa wyższego, Michał Seweryński oraz prezydent Łodzi, Jerzy Kropiwnicki.
Seweryński to absolwent Wydziału Prawa Uniwersytetu Łódzkiego, wieloletni wykładowca i były rektor tej uczelni. Kropiwnicki także wykładał na UŁ (na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym); w 1981 r. był jednym z przywódców łódzkiej "Solidarności", wzywał Łodzian do protestów przeciwko stanowi wojennemu, za co został aresztowany.
Film "Bardzo krótki strajk" wyreżyserował prof. Grzegorz Królikiewicz, wykładowca na Wydziale Reżyserii Filmowej i Telewizyjnej łódzkiej "filmówki" (Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi). Jak tłumaczył, zrealizował ten film, ponieważ był "przejęty poczuciem długu" wobec młodych ludzi, którzy wówczas bohatersko strajkowali.
Dokument opowiada o wydarzeniach z 14 i 15 grudnia 1981 r., gdy studenci UŁ, wezwani do protestu przez NZS, zorganizowali na terenie uczelni strajk okupacyjny przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego.
Centrum strajku znajdowało się na Wydziale Prawa UŁ. Studenci zabarykadowali się w tym budynku. Rozrzucali z okien ulotki nawołujące do strajku, wywieszali plakaty. Wielu wyszło na ulice, by tam nawoływać do protestów.
Strajk zakończył się brutalną pacyfikacją. Funkcjonariusze ZOMO bili studentów, zmuszając ich do zaprzestania protestów. Młodzi ludzie ewakuowali się z Wydziału Prawa. ZOMO-wcy wtargnęli do budynku i zdewastowali go.
W filmie Królikiewicza o wydarzeniach tych opowiadają ich uczestnicy, wśród nich przywódcy strajku - Leszek Owczarek, Joanna Śmigielska, Janusz Michaluk oraz Rafał Kasprzyk, wówczas pracownik naukowy Wydziału Prawa UŁ. Strajk wspomina także ówczesna dziekan Wydziału Prawa UŁ, Biruta Lewaszkiewicz-Petrykowska.
Przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce strajkowali w Łodzi także pracownicy wielu zakładów, m.in. Ema-Elester, Uniprot, Teofilów i Wytwórni Filmów Fabularnych. Strajki były likwidowane przez ZOMO i wojsko. Brutalnie bici byli również zwykli przechodnie na ulicach - nawet osoby starsze, kobiety i dzieci.
Film "Bardzo krótki strajk" zrealizowano pod honorowym patronatem: ministra kultury i dziedzictwa narodowego, ministra nauki i szkolnictwa wyższego, prezesa TVP oraz prezydenta Łodzi.
Dyrektor Narodowego Centrum Kultury, Krzysztof Dudek, ukończył prawo na Uniwersytecie Łódzkim.
Płytę, zatytułowaną "Werk 80 II", wypełnią covery przebojów popowych z lat 80. Całość zwiastować będzie internetowy singel z przeróbkami "Smalltown Boy" (oryginalnie Bronski Beat" i "Relax" (oryginalnie Frankie Goes To Hollywood), który będzie dostępny od 11 stycznia. Całości materiału należy oczekiwać 29 lutego.
Oto zawartość płyty "Werk 80 II":
1. People Are People (Depeche Mode)2. Smalltown Boy (Bronski Beat)3. Relax (Frankie Goes To Hollywood)4. Don't You (Forget About Me) (Simple Minds)5. The Sun Always Shines On TV (A-Ha)6. Hey Little Girl (Icehouse)7. Fade To Grey (Visage)8. Such A Shame (Talk Talk)9. Keine Heimat (Ideal)10. Here Comes The Rain Again (Eurythmics)11. Forever Young (Alphaville)12. Feels Like Heaven (Fiction Factory) (Bonus Track For Special Edition)
Począwszy od 1 stycznia 2008 Alex Krull, lider Atrocity, będzie zamieszczać na oficjalnej stronie zespołu fragment jednej kompozycji.
W klubie będzie można nie tylko posłuchać i pobawić się przy dźwiękach z debiutanckiej płyty grupy - "Inflikted", ale również powalczyć o egzemplarze dzieła i single formacji. Atrakcją imprezy będzie konkurs, którego główną nagrodą będą bilety na koncert, który odbędzie się 9 czerwca w klubie Stodoła, w Warszawie.
Projekt Cavalera Conspiracy tworzą: Max Cavalera (śpiew, gitara), Igor Cavalera (perkusja), Marc Rizzo z Soulfly (gitara) oraz Joe Duplantier, wokalista francuskiej formacji Gojira, tu pełniący obowiązki basisty. Gościnnie pojawia się również w jednej z kompozycji Rex Brown (Pantera, Down) na basie, a w kolejnym utworze Richie Cavalera na wokalu.
Piosenka promuje ostatnie jak do tej pory wydawnictwo grupy Łzy, kompilacyjną płytę "The Best Of 1996-2006", która ukazała się w 2006 roku i uzyskała status złotej płyty. Wkrótce odbędzie się premiera wideoklipu, ilustrującego piosenkę "Puste słowa". Pojawi się również jej klubowo-taneczny remiks, autorstwa jednego z najpopularniejszych polskich didżejów.
Jako pierwsza składankę "The Best Of 1996-2006" promowała na singlu piosenka "Gdybyś był". Utwór "Puste słowa" będzie drugim i ostatnim singlem z tego wydawnictwa. Na końcówkę 2008 roku Łzy zapowiadają premierowy materiał studyjny.
Jimmy Giuffre urodził się w Dallas 26 kwietnia 1921 r.Po ukończeniu studiów w North Texas College w 1942 r. Giuffre został powołany do służby wojskowej, którą odbył jako członek orkiestry wojskowej (opanował wtedy grę na saksofonach i klarnecie). Po wyjściu z wojska należał do big-bandów, m.in. Buddy'ego Richa, Jimmy'ego Dorseya, Boyda Raeburna i Woody'ego Hermana. Największy rozgłos zdobył w big-bandzie Hermana, zarówno jako członek sekcji saksofonowej, jak i kompozytor utworu "Four Brothers" (od którego wzięło się określenie charakterystycznego brzmienia). Po opuszczeniu orkiestry Hermana Giuffre założył trio, do którego należał Jim Hall (później Bob Brookmeyer) oraz różni kontrabasiści. W 1958 r. brał udział w Newport Jazz Festival (uwiecznionym w filmie "Jazz On Summers's Day" z 1960 r.), gdzie zagrał własną kompozycję "The Train And The River". Nagrał wiele wspaniałych płyt, w tym z Lee Konitzem, dla którego napisał kilka zachwycających aranżacji; z Modern Jazz Quartet ("At Music Inn") oraz z Anitą O'Day - "Cool Heat", uderzający elegancją i złudną prostotą aranżacji. Giuffre zaczął też coraz odważniej wchodzić w świat kompozycji, pisząc zarówno muzykę filmową ("The Music Man"), jak i trzecionurtowe, neoklasyczne w charakterze utwory, jak "Pharoah" czy "Suspensions", które nagrał Gunther Schuller. W latach 60. Giuffre związał się ze sceną freejazzową i założył trio z Paulem Bleyem i Steve'em Swallowem. Kulminacyjnym punktem ich coraz bardziej abstrakcyjnych nagrań była płyta "Free Fall", na którą składały się pozycje wykonywane w duetach i triu, urozmaicane improwizacjami lidera-klarnecisty. Muzyka tria, refleksyjna i pełna ciszy, w której brak było motorycznego podkładu perkusji, okazała się zagrożeniem dla lobby "prawdziwego jazzu", do tego stopnia, że minęła dekada, zanim Giuffre'emu znów zaoferowano nagrania. W latach 70. Giuffre nie pozostawał w tyle za zmieniającymi się modami; włączał np. do swoich kompozycji elementy muzyki azjatyckiej i afrykańskiej. Zainspirowany muzyką Weather Report, w swoim kwartecie zaczął wykorzystywać gitarę basową i instrumenty klawiszowe. Nagrał trzy albumy dla włoskiego wydawnictwa Black Saint - "Dragonfly", "Quasar" i "Liquid Dancers". W duecie z francuskim awangardzistą André Jaume nagrał "Eiffel", a w 1989 r. ponownie spotkał się z Bleyem i Swallowem, z którymi zrealizował kolejne płyty. Stosowanie przez Giuffre'ego mniej znanych instrumentów z rodziny saksofonów, a także klarnetu basowego (np. album "The Jimy Giuffre Clarinet"), nadawało jego muzyce niespotykany, często tajemniczy odcień. Przez całą karierę Giuffre był wybijającym się przedstawicielem awangardy, wręcz wizjonerem. Jednakże w jego muzyce zawsze dominowały spokojne, refleksyjne nastroje, co czyni ją szczególnie atrakcyjną.
Reportaż Thomasa Meiera, który ukazał się w niemieckiej telewizji, rozpoczyna się na korytarzu siedziby europarlamentu w Strasburgu. Kilkunastu posłów ciągnie za sobą walizki na kółkach biegając z długopisami - muszą bowiem się podpisać, żeby potwierdzić obecność w pracach parlamentu. Inaczej nie dostaną 284 euro dziennej diety - informuje lokalny dodatek "Gazety Wyborczej".
Ekipa RTL dopada eurodeputowanego Platformy Obywatelskiej z regionu kujawsko-pomorskiego, Tadeusza Zwiefkę. - Czy pojawił się pan tu tylko po to, żeby podpisać listę i dostać pieniądze? - pyta dziennikarz. - To nie pana interes - odpowiada gniewnie nasz parlamentarzysta - czytamy w "Gazecie Wyborczej Bydgoszcz".
Paweł Olszewski, szef Platformy w kujawsko-pomorskiem, po obejrzeniu filmu krytykuje system panujący w europarlamencie. Partyjnego kolegi ganić nie chce: - Faktycznie dochodzi do wypłacania diet za fikcyjny udział w obradach, ale to powszechne zjawisko - mówi.
Polscy eurodeputowani zarabiają około 2300 euro miesięcznie. Dodatkowo za każdy dzień pracy w Brukseli lub Strasburgu dostają 284 euro.
Wasze zdjęcia - Grillujemy!
wspólnej zabawy przy grillu, w której wziąłeś udział a my umieścimy je w specjalnej galerii mistrzów grillowania.
Ósma inscenizacja tego arcydzieła polskiej literatury operowej na bytomskiej scenie, obecnego na niej nieprzerwanie od 1945 r., zainaugurowała obchody 60-lecia Opery.
Zamysłem reżysera była nowoczesna inscenizacja. "Zdecydowaliśmy się zaryzykować i wyczyścić »Halkę« ze wszystkiego, co jest stereotypem i sztampą plastyczną i inscenizacyjną" - powiedział Weiss-Grzesiński. Jego zdaniem, takie zabiegi sprawiają, że otoczone tradycją dzieła żyją i przyciągają młodzież.
Surowa scenografia autorstwa Borisa F. Kudlickiego i Marcelego Sławińskiego składała się z białych plansz i szarego ekranu, na którym pojawiały się obrazy Tatr i płonącej lalki. Zaskoczeniem dla miłośników tradycji operowej mogła być też choreografia, opracowana przez Izadorę Weiss. Do tradycyjnych polskich tańców wprowadziła ona elementy rodem ze spektakli tańca współczesnego.
Rolę Halki zaśpiewała Joanna Kościuczyk-Jędrusik, Jontka - Juliusz Ursyn-Niemcewicz, a Janusza - Ryszard Kalus. Kierownictwo muzyczne nad spektaklem sprawował dyrektor Opery Śląskiej Tadeusz Serafin.
Marek Weiss-Grzesiński jest obecnie zastępcą dyrektora artystycznego Teatru Wielkiego - Opery Narodowej. Ma na swoim koncie wiele nagradzanych w kraju inscenizacji operowych, wielokrotnie reżyserował też za granicą.
Za oficjalna datę utworzenia Opery Śląskiej przyjmuje się dzień pierwszej premiery "Halki" - 14 czerwca 1945 r. Wystawił ją zespół utworzony i kierowany przez światowej sławy śpiewaka Adama Didura. Było to pierwsze przedstawienie operowe w powojennej Polsce. Zespół Opery rekrutował się po wojnie w dużej mierze spośród repatriowanych artystów Opery Lwowskiej.
W sumie w Operze Śląskiej zrealizowano dotychczas ponad 250 premier oper i baletów. Z okazji jubileuszu Sejmik Województwa Śląskiego wyróżnił tę instytucję Złotą Odznaką "Zasłużony dla Województwa Śląskiego".
W ramach obchodów jubileuszu 60-lecia Opery Śląskiej w niedzielę odbędzie się koncert jubileuszowy w Bytomiu, który poprowadzi słynny tenor, związany przez wiele lat z tą sceną - Wiesław Ochman. W programie koncertu znajdą się najsłynniejsze arie ze znanych oper i musicali oraz pieśni neapolitańskie w wykonaniu solistów, którzy debiutowali i zaczynali swoją karierę w Operze Śląskiej.
Z kolei w Teatrze Śląskim w Katowicach w poniedziałek odbędzie się sympozjum, poświęcone bytomskiej operze. Inne imprezy towarzyszące obchodom to m.in. otwarcie wystawy pt. "Od Katowic do Bytomia - Historyczna kadencja twórcy Opery Śląskiej Adama Didura".
Bohaterem filmu będzie złodziej specjalizujący się w kradzieżach dokonywanych podczas podróży. Teraz mężczyzna zostanie zmuszony przez Pentagon do przeprowadzenia skomplikowanej akcji w Orient Ekspresie. Wytwórnia zdecydował się na realizację filmu po zobaczeniu szkicu scenariusza. Teraz będzie pracował nad tekstem z Evanem Weinerem. Scott Rosenberg ma na koncie scenariusze filmów czy .