Sobie sprawę z tego co zrobił
Złoty medal wywalczyła Niemka Ariane Friedrich - 2,01, srebrny Hiszpanka Ruth Beitia - 1,99, a brązowy Rosjanka Wiktoria Kliugina - 1,96.
Kamila Stepaniuk, wyrównała rekord życiowy i z wynikiem 1,92 zajęła 8. miejsce.
Jak poinformował rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej we Wrocławiu Krzysztof Gielsa, strażaków zawiadomiła o niebezpiecznym znalezisku dyrekcja szkoły, która zarządziła ewakuację uczniów.
- Obecnie strażacy zabezpieczyli teren wokół szkoły i czekają na przybycie saperów - powiedział Gielsa. Niezwykła burza nad Pekinem.
21-letni obrońca jest jednym z piłkarzy, którzy mogą zagrać w polskich barwach. Kilka dni temu prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Grzegorz Lato zapowiadał, że .
Ojciec piłkarza nie chce wyrokować, którą reprezentację ewentualnie wybrałby jego syn. Obecnie Boenisch przebywa z reprezentacją Niemiec na młodzieżowych mistrzostwach Europy w Szwecji. Więcej w "Super Expressie"
Fundacja »Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie« ma za zadanie służyć prawdzie, budować mosty oraz wspierać porozumienie między narodami. CDU i CSU obstają przy stanowisku, że organizacje niemieckich wypędzonych mogą samodzielnie decydować o swojej reprezentacji w radzie fundacji - zapisano w projekcie programu.
Liczący ponad 60 stron dokument zostanie przyjęty na wspólnej konwencji wyborczej CDU i CSU w Berlinie w najbliższy poniedziałek.
Wspomniany zapis dotyczy kontrowersji, związanych z nominacją szefowej BdV Eriki Steinbach na jedno z trzech przysługujących Związkowi Wypędzonych miejsc w radzie fundacji »Ucieczka, Wypędzenie, Pojednanie«.
Kandydatura Steinbach wywołała protesty Polski oraz koalicyjnej socjaldemokracji SPD i niemieckiej opozycji, dlatego w marcu jej nominację wycofano.
BdV postanowił jednak, że nie wyznaczy innego kandydata na jej miejsce. Steinbach, wspierana szczególnie przez bawarską CSU, kilkakrotnie dawała do zrozumienia, że jej udział w kuratorium jest sprawą otwartą.
W kwietniu rząd Niemiec mianował 12 członków rady fundacji, która ma zbudować w Berlinie ośrodek muzealno-dokumentacyjny, poświęcony przesiedleniom ludności podczas II wojny światowej i po jej zakończeniu.
Projekt programu wyborczego chadecji nie wymienia wprost nazwiska Steinbach.
W rozdziale dokumentu, zatytułowanym "Działać zgodnie z odpowiedzialnością przed historią i naszymi wartościami", zamieszczono również apel o międzynarodowe potępienie wypędzeń; podobny zapis znalazł się w odezwie CDU i CSU, przyjętej przed wyborami do PE 7 czerwca i wywołał kontrowersje w Polsce.
- Prawo do ojczyzny obowiązuje. Wypędzenia każdego rodzaju muszą zostać potępione na płaszczyźnie międzynarodowej, a naruszone prawa - uznane - napisano w projekcie dokumentu.
Chadecy przypominają również o narodowym socjalizmie i jego zbrodniach, szczególnie wymordowaniu sześciu milionów Żydów w Europie. - Nie można dopuścić, by zostało to zapomniane, tym bardziej, że niebawem świadkowie tamtych czasów nie będą mogli opowiadać o swoim losie. Odpowiedzialność wymaga zachowania pamięci - stwierdzono w projekcie.
Według CDU i CSU również historia podziału Niemiec oraz dyktatury Socjalistycznej Partii Jedności Niemiec (SED) w d. NRD musi stać się "centralną zawartością" programów nauczania w szkołach w całych Niemczech. Należy także pielęgnować pamięć o ofiarach komunistycznej dyktatury - oceniają chadecy.
Centralna część projektu programu wyborczego chadeków stanowią propozycje zmniejszenia ciężarów podatkowych.
W ciągu 5 lat, wprowadzonych zostało 5 generacji podstawowych odtwarzaczy iPod, dwie generacji iPod mini, dwie iPod nano i dwie iPod shuffle. Co więcej, za 2 miesiące pojawi się w sprzedaży iPhone, skrzyżowanie telefonu i odtwarzacza multimedialnego.
Odtwarzacze firmy Apple to również ogromne wsparcie ze strony producentów akcesoriów. Mnóstwo dodatkowych gadżetów ułatwia słuchanie muzyki w każdym miejscu. Instalowane są również stacje dokujące do iPodów, w samolotach takich jak Boeing 747.
Pełnometrażowy film nosi prosty tytuł "Lynch". Widzowie mogą zobaczyć w nim przebieg prac nad , a także codzienne życie znanego twórcy.
- Pracowałem i mieszkałem z Lynchem. Moim celem było zaprezentowanie światu tego niezwykłego przeżycia, jakim jest przebywanie z Davidem Lynchem, obserwowanie go w trakcie procesu twórczego, każdego dnia - stwierdził reżyser projektu, który jednak ukrył przed mediami swoje prawdziwe imię i nazwisko pod pseudonimem "blackANDwhite".
Choć niektórzy podejrzewają, iż tak blisko mógł znaleźć się jedynie sam Lynch, jego koledzy z firmy produkcyjnej zaprzeczają.
- Mogę powiedzieć na 100 procent, że tego filmu nie wyreżyserował David - stwierdził Eric Bassett z firmy Lyncha. - Ten obraz znajduje się gdzieś na przecięciu dokumentu i filmów Lyncha. Pokazuje kilka tak ostrych rzeczy, iż nie spodziewałem się, że David może wyrazić zgodę na ich pozostawienie. Przedstawia wiele problemów na planie. David przyznaje, iż czasami nie miał pojęcia, co robił - dodaje na temat samego dokumentu producent.
Realizacja została sfinansowana z pieniędzy duńskiego budżetu rządowego na filmy. Obraz zostanie pokazany na targach odbywających się w ramach rozpoczynającego się jutro Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Cannes.
Częściowo oparte na tym pierwiastku opakowania i złącza procesorów mają być zastąpione stopami cyny, srebra i miedzi. Zmiana będzie dotyczyła wszystkich nowych, 45-nanometrowych procesorów Intela, włączając w to układy Core 2 Duo, Core 2 Quad i Xeon.
Ołów jest często używany w wielu branżach elektronicznych, głównie ze względu na bardzo korzystne właściwości elektryczno-mechaniczne. Opakowania układów scalonych, jak i ich złącza, zazwyczaj były częściowo zbudowane z miedzi.
Od przyszłego roku również 65-nanometrowe chipsety nie będą zawierały ołowiu. Firma zapewnia, że układy nie stracą przy tym na wydajności czy niezawodności.
„Intel konsekwentnie i zdecydowanie dąży do podtrzymania stanu środowiska, choćby poprzez wyeliminowanie ołowiu i skupienie się na lepszej sprawności elektrycznej” powiedział we wtorek Nasser Grayeli, wiceprzewodniczący Intela.
Swoje publikacje prezentuje 70 wystawców. Targi zakończą się 6 listopada.
"Dokonując wyboru, braliśmy pod uwagę przede wszystkim dwa kryteria: wartość merytoryczną oraz wartość dydaktyczną danej książki" - powiedział PAP w środę prof. Jan Maksymiuk, przewodniczący jury konkursowego.
W tegorocznej edycji konkursu przyznano 8 nagród oraz 6 wyróżnień. Poza książką, która otrzymała główną nagrodę (8 tys. zł), zwyciężyły w konkursie: "Synteza układów cyfrowych" pod redakcją Tadeusza Łuby, "Wiktora Degi ortopedia i rehabilitacja" pod redakcją Witolda Mateiniaka i Andrzeja Szulca, "Optoelektronika" Bernarda Ziętka, "Chiny. Zarys kultury" Wiesława Olszewskiego, "Sgraffita na Śląsku 1540-1650" Marzanny Jagiełło-Kołaczyk, "200 lat teatru na Targu Węglowym w Gdańsku" pod redakcją Jana Ciechowicza oraz "Dzieje kultury brytyjskiej" Wojciecha Lipońskiego.
"Dzieło profesora Lipońskiego to pełna panorama kultury brytyjskiej - od kultury wyższej po kulturę dnia codziennego i obyczaje seksualne. To książka napisana ze swadą i humorem, a jednocześnie zawierająca ogromny bagaż wiedzy" - powiedziała PAP redaktor naczelna Redakcji Nauk Humanistycznych PWN, Anna Kędziorek, która odebrała nagrodę za książkę Lipońskiego. "Tą pozycją zapoczątkowaliśmy serię publikacji na temat dziejów różnych kultur" - dodała Kędziorek.
Wśród wyróżnionych publikacji znalazły się m.in. książki "Starobiałoruska literatura XI-XVIII w." pod redakcją Haliny Twaranowicz oraz "Zasilanie i sterowanie silników" Zbigniewa Kneby i Sławomira Makowskiego.
Około godziny 3.00 w nocy policjanci z Ochoty zostali poinformowani o włamaniu. W barze przy Al. Jerozolimskich ktoś wypchnął dyktę z okna i ukradł z kasy 230 złotych. Policjanci przesłuchali właściciela lokalu oraz ustalili świadków zdarzenia. Z informacji zebranych przez funkcjonariuszy wynikało, że włamania mógł dokonać były pracownik baru, który został zwolniony z pracy.
Marcina S. policjanci zatrzymali dwie godziny później. 21-latek przyznał się do popełnienia przestępstwa. Grozi mu kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności.
"Jedną z najważniejszych idei polsko-niemieckiego festiwalu operowego jest prezentacja najlepszych polskich inscenizacji repertuaru niemieckiego" - powiedział we wtorek podczas konferencji prasowej dyrektor poznańskiego Teatru Wielkiego, Sławomir Pietras.
Festiwal rozpocznie spektakl "Gracze" Dmitryja Szostakowicza zrealizowany przez polskiego kompozytora Krzysztofa Meyera za pieniądze niemieckiego teatru w Wuppertalu. Impreza potrwa trzy tygodnie, a zakończy ją opera Ludwiga van Beethovena "Fidelio" w wykonaniu zespołu Teatru Wielkiego w Poznaniu.
Pierwszego dnia festiwalu w foyer teatru otwarta zostanie wystawa hoffmannowska ze zbiorów Biblioteki Miejskiej w Bambergu, a następnego dnia odbędzie się spacer po Poznaniu śladami Hoffmanna.
Wydarzeniem festiwalu będzie wieczór autorski Steffena Moellera, niemieckiego aktora znanego z telewizyjnych programów.
"Zaprosiliśmy go nie tylko dlatego że jest zauroczony Hoffmannem, polską kulturą i naszym krajem. Pragniemy związać go z ideą naszego festiwalu, jako zaprzyjaźnionego Niemca, który podobnie jak Hoffmann wybrał sobie Polskę na drugą ojczyznę" - powiedział PAP Pietras.
Pomysł zorganizowania Festiwalu Hoffmannowskiego był ideą prawników z Saksonii, którzy zaproponowali prawnikom poznańskim, by w ten sposób uczcić Ernsta Theodora Amadeusa Hoffmanna (1776- 1822) - prawnika, który w Poznaniu przez kilka lat pracował jako asesor.
Hoffmann właśnie w Poznaniu zaczął uprawiać dziedziny sztuki, które uczyniły z niego najwszechstronniejszego romantyka niemieckiego. Komponował opery, utwory na orkiestrę, śpiewał, dyrygował, pisał wiersze i opowiadania.
Ksiądz John Paul Sauter powiedział, że 29-letni Vincent Romero chciał nauczyć syna jak polować na pieski preriowe, podczas gdy sprzeciwiała się temu matka chłopca. Duchowny podkreśla, że Romero słynął w okolicy ze swego zamiłowania do polowań i zamierzał nauczyć tego fachu swego syna.
- Vincent chciał upewnić się, że jego syn nie będzie bał się broni, że będzie wiedział jak się nią posługiwać - stwierdził Sauter. - Ale 8 lat to stanowczo za mało... Nie sądzę, że chłopiec zdaje sobie sprawę z tego, co zrobił - dodał duchowny.
Do szokującego morderstwa doszło w miejscowości St. Johns w stanie Arizona. Autorem wstrząsającej zbrodni jest zaledwie 8-letni chłopiec, który zabił swego ojca i jednego z jego kolegów.
Według nauczycieli, 8-latek uchodził w swej szkole za dobrego ucznia, który nie sprawiał żadnych kłopotów; chłopiec nie miał także żadnych problemów w domu.
- To ogromna tragedia - mówi obrońca chłopca, Benjamin Brewer. - Mamy dwie ofiary i ośmioletnie dziecko w więzieniu. To prawdziwy szok, nie ma co do tego najmniejszych wątpliwości - dodaje.
Według wstępnych wyników śledztwa, 8-latek zastrzelił swego ojca i jego kolegę, z myśliwskiej strzelby. Choć oficjalne dochodzenie jeszcze się nie zakończyło, sędzia już postawił chłopcu zarzut podwójnego morderstwa z premedytacją. Jak relacjonują lokalne media, zbrodnia zaszokowała nie tylko mieszkańców miejscowości St. Johns, ale także całą Amerykę - informuje serwis CNN.
Tłumaczenie:
Bohaterowie tamtych czasów
11 listopada będziemy obchodzić 90 rocznicę odzyskania niepodległości. Jeśli macie pamiątki po tamtych dniach, stare listy, guziki od munduru czy inne przedmioty, do .
Stwórzmy wspólnie galerię o bohaterach tamtych czasów.
Zanim niespodziewanie zrezygnował z dalszego pełnienia swoich obowiązków w 1956 roku i zaczął opowiadać się przeciwko karze śmierci, Pierrepoint doprowadził do sfinalizowania około 450 egzekucji poprzez powieszenie. Wykonał m.in. wyroki na Ruth Ellis, ostatniej skazanej na Wyspach na śmierć kobiecie, Williamie Joyce'ie, znanym powszechnie jako Lord Haw-Haw zdrajcy wojennym, oraz Dereku Bentleyu, który w 1998 roku został pośmiertnie uniewinniony, a także na osądzonych w procesach norymberskich zbrodniarzach wojennych.
W Pierrepointa, w którego rodzinie zawód kata przechodził niemal z pokolenia na pokolenie (funkcję tę pełnił jego ojciec – Hanry oraz wuj – Thomas), wcielił się Timothy Spall ("Intymność", "Wszystko albo nic" oraz "Vanilla Sky"). Za kamerą stanął reżyser telewizyjny - Adrian Shergold.
"The Last Hangman" miał początkowo trafić jedynie na ekrany angielskich telewizorów, jednak brytyjska Rada Filmowa (Film Council) postanowiła zaprezentować go najpierw publiczności kinowej, także poza swoim krajem. W ten sposób obraz znalazł się na Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Toronto, który rozpoczął się w miniony czwartek. Brytyjczycy liczą, iż tam znajdzie kupców z całego świata.
W samej Anglii dzieło oglądać będzie można od początku 2006 roku.