W jego skład wchodzą trzy
Jimi Tenor i grupa Kabu Kabu, czyli towarzyszący mu także na płycie muzycy z zachodniej Afryki, zagrają 26 maja w Poznaniu w Klubie Blue Note, 27 maja w Warszawie w Fabryce Trzciny oraz 28 maja w katowickiej Hipnozie.
"4th Dimension" to kolejny, po "Joystone", album, na którym fiński eksperymentator daje wyraz swojemu uwielbieniu dla afrykańskich brzmień. Wcześniej doceniany za znakomite nagrania elektroniczne Jimi Tenor od niedawna stawiany jest przez krytyków w jednym rzędzie z takimi gigantami muzyki jak Sun Ra, Fela Kuti czy Charlie Mingus. Wysokie wokale Fina zastąpiły jazzowe plamy - Tenor wciąż zachwyca jednak słuchaczy niezwykłą melodyjnością swoich nagrań. Niezwykły nacisk położono też na brzmieniu saksofonu tenorowego, na którym gra sam Jimi. W swoim nowym zaskakującym wcieleniu Tenor śmiało wkracza na jazzowe terytorium udowadniając, że jest niezwykle wszechstronnym i odnajdującym się w przeróżnych stylistykach artystą. Już w maju szansa, by przekonać się o tym na żywo!Terminy koncertów Jimi Tenor & Kabu Kabu:
26.05 Blue Note / Poznań27.05 Fabryka Trzciny / Warszawa28.05 Hipnoza / Katowice
Szczegółowe informacje dotyczące sprzedaży biletów już wkrótce.
pisze, że 7 marca umieściłem na blogu wpis, z którego wynikał, iż sekretarzem generalnym NATO zostanie Anders Fogh Rasmussen. To właśnie z nim - jeśli wierzyć medialnym doniesieniom - przegrał .
Jak dodaje były premier, prezydent z "tajemniczą miną opowiadał o ważnych spotkaniach, które wypromują ministra Sikorskiego, a politycy PO obwieszczali, że »Lech Kaczyński jest bardzo popularny, szczególnie w państwach bałtyckich, więc może bardzo pomóc«".
- Polski prezydent jest ostatnim politykiem, który może na arenie międzynarodowej pomóc w czymkolwiek - pisze Miller. Dlaczego? Bo jest przekonany, iż "antyrosyjskość buduje uznanie i prestiż na Zachodzie". Zdaniem Millera "obóz braci Kaczyńskich podniósł to cudaczne credo do rangi oficjalnej doktryny państwowej".
- W efekcie Polska ma dziś gębę rusofoba, który przeszkadza w "resetowaniu" relacji amerykańsko–rosyjskich i jest zbędny, jako poważny sojusznik. Sikorski na straconej pozycji?
Stany Zjednoczone poinformowały swych sojuszników z NATO, że popierają kandydaturę duńskiego premiera Andersa Fogh Rasmussena na przyszłego sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego. Polskie MSZ podkreśla jednak, że konsultacje w sprawie wyboru szefa NATO trwają nadal.
- Konsultacje w sprawie wyboru nowego sekretarza generalnego Sojuszu Północnoatlantyckiego wciąż trwają, a informacje o poparciu USA dla kandydatury Andersa Fogh Rasmussena mają nieoficjalny charakter - uważa rzecznik MSZ .
- Te informacje, choć z wiarygodnych źródeł, mają charakter nieoficjalny, wciąż trwają nieformalne rundy konsultacyjne w sprawie wyboru nowego sekretarza generalnego NATO - powiedział rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Piotr Paszkowski.
Waszyngton rozważał - jak pisze agencja - możliwość udzielenia poparcia kanadyjskiemu ministrowi obrony Peterowi MacKayowi. Amerykańskie źródła z otoczenia administracji prezydenta Baracka Obamy podały, że USA zasygnalizowały swą akceptację dla kandydatury Rasmussena po tym, jak prezydencki doradca ds. bezpieczeństwa narodowego generał James Jones spotkał się z nim w tym miesiącu podczas wizyty w Danii.
Paszkowski nie chciał powiedzieć, czy Polska popiera kandydaturę Rasmussena. Podkreślił że konsultacje są "cały czas prowadzone"; przyznał, że także Polska bierze w nich udział. - Konsultacje te będą trwały, aż zostanie osiągnięty pełny konsensus wszystkich 26 członków NATO - dodał.
Zastąpi ona w Prezydium Sejmu Jarosława Kalinowskiego, który zasiądzie w Parlamencie Europejskim.
Kandydaturę Kierzkowskiej poparło 382 posłów, jeden był przeciw, sześciu wstrzymało się od głosu.
Kierzkowska jest jedyną kobietą w klubie ludowców; będzie też jedyną przedstawicielką "płci pięknej" we władzach Sejmu. Jest posłanką pierwszą kadencję.
Szef klubu PSL Stanisław Żelichowski przedstawiając kandydaturę Kierzkowskiej powiedział, że Stronnictwo ma w swoim klubie wielu doświadczonych posłów. - Uznaliśmy jednak, zgodnie z tradycją partii, która na scenie politycznej jest już ponad 100 lat, że nasi przodkowie zawsze na wzburzone fale polskiej polityki rzucali osoby młode, które nie były skażone trudną historią, nie miały tego, co ich dzieli, a to wszystko, co łączy młodzież - podkreślił.
- Wierzę, że pani poseł jest na tyle młodą osobą, żeby móc intensywnie pracować i na tyle doświadczoną, żeby od pierwszego dnia dobrze wywiązywać się z obowiązków wicemarszałka Sejmu - dodał Żelichowski.
Wyraził także nadzieję, że udział kobiety w pracach Prezydium Sejmu pozwoli złagodzić obyczaje w Izbie.
Nowa wicemarszałek ma 45 lat. Od 2008 roku jest wiceprezesem Naczelnego Komitetu Wykonawczego PSL.
Analitycy spodziewali się spadku, ale o 2,6 proc. rdr. Mdm sprzedaż detaliczna pozostała bez zmian, po wzroście w kwietniu o 0,7 proc. po korekcie.
Tu dane okazały się zgodne z oczekiwaniami analityków. Sprzedaż przez duże sieci detaliczne spadła w maju o 6,5 proc., po spadku w kwietniu o 6,7 proc.
Analitycy stawiali na spadek o 6,2 proc.
Już po raz drugi UOKiK sprawdził poziom wiedzy przedsiębiorców w zakresie prawa konkurencji oraz zasad przydzielania pomocy publicznej w Polsce - poprzednio takie badanie odbyło się w 2006 roku. Ankietowani - podobnie jak przed trzema laty - nisko oceniają swoją znajomość prawa antymonopolowego. Jednak ich ocena zgodności z prawem konkretnych przypadków wypada już dużo lepiej.
Prawie 64 proc. przedsiębiorców uznało, że narzucanie uciążliwych warunków umów przez podmioty posiadające pozycję dominującą jest niezgodne z prawem, wspólne ustalanie cen - 53 proc., a niemal 46 proc. - uzgadnianie między konkurentami podziału kraju jako rynku zbytu swoich towarów i usług. W największym stopniu, niezależnie od rodzaju praktyki, świadome niezgodności z prawem takich zachowań są duże firmy.
Większość ankietowanych deklaruje, że nie zdecydowałaby się na naruszenie prawa antymonopolowego i to bez względu na to, czy ich firma byłaby w sytuacji szansy na rozwój czy zagrożenia funkcjonowania. Mimo to może niepokoić, że w obecnym badaniu stwierdzono większą skłonność do zachowań nieetycznych, zwłaszcza wśród mniejszych firm. Przypuszczalnie ma to związek z klimatem wywołanym przez kryzys gospodarczy. Być może jest tak, że sytuacja kryzysowa przynosi rozluźnienie norm i "usprawiedliwia" działania niezgodne z prawem.
Na zawarcie porozumienia cenowego, nawet w sytuacji zagrożenia istnienia przedsiębiorstwa, nie zdecydowałoby się ponad 60 proc. ankietowanych, 27,9 proc. było odmiennego zdania. Podczas badania w 2006 roku wielkości te wynosiły odpowiednio 47,3 proc. oraz 44,9 proc. Więcej osób niż trzy lata temu zdecydowałoby się z kolei na uzgodnienie z innymi uczestnikami warunków ofert przetargowych (2009 - 18,8 proc., 2006 - 17 proc.). Nie powstrzymuje przed taką decyzją nawet świadomość, że niedozwolone porozumienia są surowo karane - nawet kwotą do 10 proc. przychodu. W 2008 roku Prezes UOKiK prowadziła 44 postępowania w sprawie niezgodnych z prawem porozumień.
Nie zawsze naruszenia prawa muszą wiązać się z dotkliwymi sankcjami finansowymi. O istnieniu programu łagodzenia kar leniency dla uczestników zakazanych porozumień słyszał niemal co piąty ankietowany - w 2006 roku było to 12 proc. Ponad 63 proc. przedsiębiorców odpowiedziało "tak" na pytanie, czy gdyby działali w kartelu rozważyliby możliwość skorzystania z programu leniency. Od momentu wprowadzenia programu, czyli od 1 maja 2004 roku, do UOKiK wpłynęło 18 wniosków o objęcie programem łagodzenia kar.
Połowa badanych ocenia pozytywnie działalność UOKiK jako organu stojącego na straży reguł konkurencji. Takiego zdania jest niemal 68 proc. ankietowanych reprezentujących średnie przedsiębiorstwa (w 2006 roku - prawie 41 proc.) i ponad 65 proc. reprezentujących duże przedsiębiorstwa (2006 rok - ponad 53 proc.). Gorzej wypada natomiast odpowiedź na pytanie czy obowiązujące w Polsce prawo ochrony konkurencji działa w interesie przedsiębiorstw. 46,6 proc. uważa, że tak, przeciwnego zdania jest ponad 34 proc. ankietowanych. Jednocześnie połowa z nich uważa, że prawo to w Polsce zapewnia równe traktowanie wszystkich przedsiębiorstw (w 2006 roku - 38 proc.). Ilość pozytywnych opinii rośnie wraz z wielkością firmy.
Bez względu na wielkość firmy, przedsiębiorcy byli zgodni natomiast co do jednego: podstawowym źródłem informacji o działaniach podejmowanych przez Urząd są wystąpienia przedstawicieli Urzędu w mediach oraz komunikaty prasowe - odpowiednio 56,2 proc. i 55,7 proc. Tendencja ta nie zmieniła się w ciągu ostatnich trzech lat.
Badanie dotyczące znajomości prawa konkurencji oraz zasad przydzielania pomocy publicznej w Polsce przeprowadzone zostało od 11 maja do 1 czerwca 2009 roku wśród 1200 przedsiębiorców przez ARC Rynek i Opinia. Na pytania odpowiadali przedstawiciele czterech grup przedsiębiorstw zatrudniający: do 9 osób, od 10 do 49, od 50 do 249 i powyżej 250. Zapraszamy do lektury raportu, który w wersji elektronicznej znajdziecie Państwo na www.uokik.gov.pl
W zeszłym roku…
Mimo że dokuczał mu silny ból nadgarstka, mimo iż miał wiele obaw przed występem na Royal Birkdale, Padraig Harrington rok temu zdołał dokonać rzeczy niezwykle trudnej. Obronić tytuł mistrza British Open to nie byle jakie osiągnięcie. To wyczyn którego od czasów drugiej wojny światowej dokonało jedynie sześciu zawodników. Utalentowany Irlandczyk został pierwszym Europejczykiem od 1906 r., który wygrywał na The Open dwa lata z rzędu. Ponad 100 lat temu ta sztuka udała się jego rodakowi Jamesowi Braidowi. Irlandczyk zwyciężył w naprawdę mistrzowskim stylu, choć pierwsza dziewiątka nie wróżyła najlepiej. Golfista jednak zebrał się w sobie i zawalczył. Turniej zakończył z 4 uderzeniami przewagi nad drugim w klasyfikacji Ianem Poulterem i odzyskał tym samym Claret Jug.
- Błyszczy o wiele bardziej, niż pamiętam – żartował na temat trofeum Harrington. Irlandczyk w czwartek przekazał Claret Jug do Royal and Ancient Club, a niedzielę ponownie trzymał nagrodę w dłoniach. Zwycięzca British Open zdobył 1,1 mln euro pierwszej nagrody co zagwarantowało mu udział w zawodach Ryder Cup we wrześniu i podniosło jego pozycję w światowym rankingu.Kolejna odsłona na Ailsa Course
Turnberry to resort golfowy położony w Szkocji na wybrzeżu Atlantyku. W jego skład wchodzą trzy mistrzowskiej klasy pola golfowe typu links. Jednym z nich jest Ailsa Course, które gościło turniej British Open trzykrotnie. W 1977 r. to właśnie tu rozegrał się słynny pojedynek z słońcu („duel in the sun”) pomiędzy Tomem Watsonem a Jackiem Nicklausem. To właśnie tu w 1986 r. swój pierwszy tytuł wielkoszlemowy zdobywał Greg Norman, a Nick Price drugi w 1994 r.Kto zagra w tym roku?
Jak zwykle w British Open zagrają najlepsi. Tiger Woods, Sergio Garcia, Padraig Harrington, Paul Casey, Rory McIlroy, Geoff Ogilvy, Martin Kaymer – to tylko kilku z przeszło 150 sław, które już w czwartek rozpoczynają walkę w Turnberry. Do udziału w turnieju kwalifikuje się 156 najlepszych golfistów świata, w tym najlepsza pięćdziesiątka ze światowego rankingu golfowego.
Polscy kibice już od czwartku będą mogli śledzić przebieg turnieju na kanale Polsat Sport Extra.
Źródło: golf24.pl
Konferencja odbyła się w wirtualnym biurze radnego, znajdującym się w lokacji „Second Kraków”. Sam polityk tak komentuje to wydarzenie: „Spotkanie w Second Life było dla mnie bardzo emocjonujące.
Za avatarami, które pojawiły się w moim biurze stali dziennikarze i użytkownicy Second Life, zadawali mi różne, często trudne, a nawet złośliwe pytania. Jednak cieszę się, że wybrałem tą platformę na inaugurację kampanii wyborczej do Sejmu”.
Więcej w serwisie .
W "I'm Not There" Haynesa postać Boba Dylana pojawia się w siedmiu odsłonach. Znane hollywoodzkie nazwiska - w tym Heath Ledger, Christian Bale, Cate Blanchett i Richard Gere - portretują różne aspekty życia i twórczości artysty. W filmie jest dużo jego piosenek, ale śpiewanych przez innych. Pokazujący najważniejsze momenty z jego życia, obraz ma podsumować najistotniejsze elementy jego kariery.
Długi, 135-minutowy film może zarówno zachwycić, jak i zniechęcić fanów Dylana. Pierwsze wcielenie Dylana to 11-letni gitarzysta Woody Guthrie (w tej roli Marcus Carl Franklin), który "śpiewa o swoich czasach". Potem widzimy Jacka Rollinsa (Bale), który zaczyna tworzyć piosenki, które zadziwiły i zainspirowały jego generację. Następnie pojawia się młody poeta Arthur (Ben Whishaw) oraz aktor Robbie (Ledger). Wiele scen otrzymała Jude Quinn (Blanchett), "kolorowy" Dylan z lat 60. Później powraca Bale, ale jako pastor John, ilustrujący nawrócenie Dylana na chrześcijaństwo. Ostatnią postacią jest Billy the Kid (Gere), któremu udaje się przeżyć spotkanie z szeryfem Patem Garrettem. Zaczyna spokojne życie z dala od mediów tylko po to, by powrócić, zmuszony przez pewne zdarzenia.
Wesa Andersona, specjalisty od nietuzinkowych obrazów, to z kolei opowieść o trzech braciach - w tych rolach Owen Wilson, Adrien Brody i Jason Schwartzman - którzy odbywają podróż pociągiem przez Indie, by odnowić łączące ich niegdyś, a nadwątlone przez ostatni rok, więzi. Ich ojciec nie żyje, a do podróży namawia ich mieszkająca w Indiach matka.
Film nie spotkał się z przychylnym przyjęciem - został uznany za pretensjonalny, nie iskrzył humorem, za to świecił pustką. Według niektórych krytyków trudno będzie mu znaleźć widzów poza fanami aktorów występujących w głównych rolach.
Festiwal potrwa do 8 września. Publiczność zobaczyła już m.in. "Pokutę" z Keirą Knightley, "Lust, Caution" Anga Lee (póki co główni faworyci do Złotego Lwa), "It's A Free World" Kena Loacha, "Historię zabójstwa Jessego Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda" z Bradem Pittem, "Michaela Claytona" z Georgem Clooneyem i "In The Valley Of Elah" z Charlize Theron.
Tymczasem "Dziennik" pisze, że na festiwalu zawiedli starzy mistrzowie: Woody Allen, Eric Rohmer i Claude Chabrol. "Największym rozczarowaniem" nazywa gazeta obraz "Casandra’s Dream" Allena, który "nie trzyma tempa", "brak mu dobrych dialogów" i "jest przewidywalny do bólu". Nowy obraz Claude'a Chabrola - "Le Fille coupe en deux" - "sprawia wrażenie, jakby reżyser nie mógł przestać kręcić tego samego filmu od co najmniej 15 lat". Według recenzentki "Historia..." trąci myszką, a "The Darjeeling Limited" - to "genialnie wyważona słodko-gorzka opowieść o relacjach rodzinnych, chorych układach między rodzeństwem, rodzicami a dziećmi, w końcu między mężczyznami i kobietami". - Tradycyjny czarny humor, w połączeniu z przejmującą refleksją o tym, jak mało potrafimy się zbliżyć do innych ludzi, i uroczą pozytywną puentą, powinien zawstydzić starych mistrzów - czytamy w "Dzienniku".
Urządzenie może teraz biegać, omijać przeszkody oraz odpowiadać na reakcji ludzi.
Biegnąc, Asimo uzyskuje prędkość 3 km/godz. Jego twórcy utrzymują, że jest to prawie cztery razy szybciej od pierwszego "biegającego" robota - Sony Qrio, który został zaprezentowany w zeszłym roku.
Robot może znaleźć w przyszłości zastosowanie w biurach i szpitalach, a technologia zastosowana w robocie posłuży również w przemyśle motoryzacyjnym i elektronicznym.
W lipcu br. RealNetworks ogłosił, że dzięki Harmony pliki muzyczne kupione w jego sklepie mogą być odtwarzane na iPodzie. Apple oskarżyło konkurenta o łamanie prawa, przedstawiciele Reala twierdzili jednak, że chcą, by konsumenci mieli jak największy wybór.
Firma Steve'a Jobsa opublikowała firmware, który zablokował Harmony. Real się jednak nie poddaje i zapowiada, że wkrótce znowu umożliwi odsłuchiwanie plików ze swojego sklepu.
Jak dotąd powstały 23 gry o agencie 007, niewiele z nich na podstawie filmów. Ostatnia, wyjątek pod tym względem, "From Russia with Love" ukazała się w 2005 roku pod znakiem EA Games. Gra "Quantum of Solace" zostanie zrealizowana przez Treyarch dla Activision jako FPS na podstawie silnika "Call Of Duty 4: Modern Warfare". W interaktywnej wersji "Quantum of Solace" będą też widoczne elementy "Casino Royale" z 2006 roku, a konkretnie scena otwierająca: pościg Jamesa Bonda za terrorystą na Madagaskarze. Gra ma się ukazać wraz z filmem jednak dokładna data nie została jeszcze potwierdzona. Obraz trafi do polskich kin 7 listopada 2008 roku. W roli głównej ponownie zobaczymy Daniela Craiga.
W siódmym odcinku "Tańca z Gwiazdami" królowała ABBA, a nasze gwiazdy zaprezentowały kolejno:Marek Włodarczyk i Kamila Kajak - tango do utworu "Money, Money, Money" Benny Andersson/Björn UlvaeusKrzysztof Diablo Włodarczyk i Agnieszka Pomorska - tango, "Voulez-Vous" Benny Andersson/Björn UlvaeusNatalia Lesz i Łukasz Czarnecki - cha cha, "Super Trouper" Benny Andersson/Björn UlvaeusAlan Andersz i Blanka Winiarska - paso doble, "Gimme! Gimme! Gimme!(A Man After Midnight)" Benny Andersson/Björn UlvaeusMarta Żmuda Trzebiatowska i Adam Król - cha cha, "S.O.S." Benny Andersson/Stig Anderson/Björn UlvaeusSteve Allen i Anna Głogowska - tango, "Mamma Mia" Stig Anderson/Benny Andersson/Björn UlvaeusOleg Savkin i Katarzyna Krupa - samba, "Dancing Queen" Benny Andersson/Stig Anderson/Björn UlvaeusAgata Kulesza i Stefano Terrazzino - walc angielski, "The Winner Take It All" Benny Andersson/Björn Ulvaeus.
Program, tradycyjnie, rozpoczął się od występu grupy Volt, która wykonała układ choreograficzny Agustina Egurroli do utworu "Waterloo" Benny Andersson/Stig Anderson/Björn Ulvaeus.