Musimy go wygrać aby zachować

9.13.2010

Wczoraj za litr benzyny płaciliśmy średnio w kraju 3,80 zł – podała gazeta powołując się na biuro maklerskie Refleks. A jeszcze w poniedziałek litr benzyny był znacznie tańszy.

Podwyżki cen paliw są konsekwencja słabego złotego, który zwiększa koszty zakupu ropy naftowej i jej produktów, co podnosi ceny hurtowe paliw. Jeśli kurs złotego będzie dalej się osłabiał, możemy się spodziewać, że cena benzyny bezołowiowej przekroczy 4 zł za litr.Więcej w „Dzienniku”.

Zobacz videokomentarz:

Gorące tematy!

i

"The Blues" po wygranej na Anfield Road wracają do walki o pierwsze miejsce w Premiership. Obecnie tracą do lidera, Manchesteru United, cztery punkty, ale "Czerwone Diabły" rozegrały o jedno spotkanie mniej.

Czech zdaje sobie sprawę, że jego drużyna nie może sobie pozwolić na wyjście na boisko w blasku środowego zwycięstwa z "The Reds". - To jest już zupełnie inny mecz i wiemy, że musimy go wygrać, aby zachować szanse na mistrzostwo" - powiedział. - Bolton gra prosty futbol, zupełnie inny niż Liverpool.

Na koniec bramkarz wytłumaczył dlaczego jego drużyna straciła tak wiele punktów z teoretycznie słabszymi przeciwnikami. - Prowadząc 1-0 nie możesz być pewny wyniku, bo jedna długa piłka na napastników może nagle odwrócić wynik, mimo iż przez cały mecz to ty prowadzisz grę. Doświadczyliśmy tego, aż za dobrze i dlatego teraz musimy gonić United - zakończył.

Około stu, głównie niemieckich rolników i około stu policjantów stanęło naprzeciw siebie kilkadziesiąt metrów od budynku, w którym odbywa się szczyt - podała agencja AFP.

W Brukseli rozpoczął się w piątek drugi dzień szczytu UE. Po zgodzie przywódców w czwartek na reelekcję przewodniczącego Komisji Europejskiej Jose Manuela Barroso, w piątek uzgodniono gwarancje prawne dla Irlandii, by przekonać obywateli tego kraju do przyjęcia Traktatu z Lizbony w ponownym referendum jesienią.

W pierwszym secie Polacy popełnili mniej błędów i atakowali z większą zaciętością. Znakomicie na boisku spisywał się Bartosz Kurek, który w meczu z Brazylią doznał kontuzji, a w niedzielnym meczu grał jak nowonarodzony (zdobył 20 punktów). W ataku znakomicie radził sobie także Jakub Jarosz, a prawdziwą ostoją polskiego bloku był Marcin Możdżonek. Efektem dobrej gry Polaków, którzy w drugiej części seta seryjnie zdobywali punkty było wygranie pierwszego seta czterema punktami.

Drugi set upływał pod znakiem koncertowej gry Polaków, którzy dosłownie zmietli Wenezuleczyków z parkietu. "Biało-czerwoni" przewyższali rywali w każdym elemencie gry. Bez zarzutu funkcjonował nasz blok i reprezentanci Polski świetnie radzili sobie w odbiorze. Podopieczni Castellaniego szybko zwiększali przewagę schodząc na drugą przewagę techniczną z sześcioma punktami przewagi. Po przerwie Wenezuela praktycznie nie istniała, czego efektem było aż dziewięć punktów "biało-czerwonych" przy jednym punkcie gospodarzy. Tak więc druga partia skończyła się pogromem 25:11.

Trzecia odsłona meczu zaczęła się znów od bardzo dobrej gry Polaków i na pierwszą przerwę techniczną schodzili prowadząc 8:3. Na moment w szeregi naszej kadry wkradło się rozprężenie i Wenezuelczycy zaczęli odrabiać straty. Gdy zrobiło się 13:9 dla Polski, nasi reprezentanci znów zaczęli grać tak jak w całym spotkaniu. Szybko "odskoczyli" rywalom i do samego końca ich zwycięstwo nie było niczym zagrożone. Mecz celnym uderzeniem zakończył najlepszy w tym meczu Kurek.

Dzięki pewnej wygranej w Caracas Polacy awansowali na drugie miejsce w tabeli. Przewodzi Brazylia, z którą dwukrotnie przegraliśmy w Sao Paulo.

Za tydzień Polska rozegra dwa mecze w Łodzi z Brazylią.Wenezuela - Polska 0:3 (21:25, 11:25, 18:25) Wenezuela: Andy Rojas (1), Ivan Marquez (13), Juan Carlos Blanco, Carlos Luna (2), Ronald Mendez (2), Ramos Ismel (6), Silva Joel (libero) oraz Luis Diaz (9), Rodman Valera, Freddy Cedano Polska: Łomacz (3), Jarosz (9), Nowakowski (6), Możdżonek (10), Bąkiewicz (6), Kurek, (20) Ignaczak (libero) oraz Gromadowski, Woicki.

Informację strony rosyjskiej potwierdziły także anonimowe koła amerykańskie w Moskwie, wskazując iż prezydenci USA i Rosji dostaną do wglądu tekst nowego porozumienia. Cytowany urzędnik amerykański zastrzegł jednak, iż tekst ten będzie można uznać za finalny dopiero po dokonaniu przeglądu wynegocjowanych propozycji przez szefów obu państw.

W praktyce nowy tekst układu ma być gotów do podpisania w grudniu br., kiedy wygasa obowiązujące obecnie porozumienie START-1.

- Zawarto porozumienie w sprawie tekstu deklaracji prezydentów - poinformowały rosyjskie źródła, nie podając jednak żadnych szczegółów na temat treści porozumienia.

Agencja AFP zaznacza że Biały Dom jeszcze wczoraj zapowiadał ogłoszenie w Moskwie decyzji o ramowym porozumieniu. Obama i Miedwiediew mają następnie przekazać szczegółowe instrukcje negocjatorom, pracującym nad tekstem nowego układu - zapowiadały źródła w Waszyngtonie.

- Sądzimy, że na szczycie odnotujemy postęp w kierunku porozumienia - zapowiedział dziennikarzom koordynator Białego Domu do spraw broni masowego rażenia Gary Samore

Nowy układ zastąpi obowiązujące obecnie porozumienie START 1 z 1991 roku, które wygasa 5 grudnia br.

„Kingston wciąż wprowadza nowe i innowacyjne produkty dla społeczności graczy komputerowych a certyfikat NVIDII dla naszych HyperX KHX6400D2K2/1GN oraz KHX8500D2K2/2GN tylko tego dowodzi” – powiedział Mark Tekunoff, zarządca do spraw technologicznych w Kingstonie.

„Nasze nowe zestawy HyperX PC9600 1.2GHz po jeden i dwa gigabajty osiągają najlepsze wyniki w benchmarkach i grach, a nasze certyfikowane do SLI moduły 1066 MHz powstały z myślą o graczach, którzy oczekują korzyści z wyższej wydajności podkręconego systemu z ustawieniami skonfigurowanymi tak, by się zgadzały ze specyfikacją SLI”.

Cechy nowych pamięci:

Praca przy 2,2 Woltach

Timingi 5-5-5-15

Tryb pracy Dual Channel DDR2 do 2 gigabajtów

Zestaw 1-gigabajtowej pamięci kosztuje 256 dolarów, 2-gigabajtowej zaś 510 dolarów.

"Rockandrollowcy krótkiego kina", "prawdziwi pionierzy kina krótkiej formy", "orzeźwiająca alternatywa dla multipleksowej sieczki" - to tylko kilka określeń brytyjskiej prasy na temat Future Shorts. Polska edycja tej największej na świecie platformy prezentacji krótkiego kina startuje w maju. W pięciu wybranych miastach: Poznaniu, Krakowie, Sopocie, Warszawie i Łodzi odbędą się pokazy filmowe oraz towarzyszące im imprezy audiowizualne, zapowiadające cykliczne comiesięczne projekcje filmów z katalogu FS.

Pierwszy pokaz polskiej edycji Future Shorts odbędzie się 10 maja w Poznaniu w ramach Klubu Filmowego Filmokrąg, w należącym do Sieci Kin Studyjnych Kinie Rialto. Zaprezentowany zostanie specjalny pikantno-eklektyczny zestaw krótkich filmów o miłości i seksie, zatytułowany FEEL the LOVE. Intrygująca mieszanka romantycznych wątków, pełnych niebanalnie zobrazowanych miłosnych uniesień i wysmakowanej erotyki. W programie znalazł się film "Never Like the First Time!" w reżyserii Jonasa Odella (Szwecja, 2005) zdobywca nagrody Złotego Niedźwiedzia na Berlińskim Festiwalu Filmowym. Ponadto będziemy mieli okazję zobaczyć oniryczną wizję przemiany kobiety z motyla w poczwarkę w "Papillon d’amour" w reżyserii Nicolasa Provosta, zbiór zabawnych opowiadań ilustrujących pełen wachlarz emocji od zazdrości po zwierzęcą chuć w "Tales of Mere Existence" w reżyserii Leva Yilmaza, piękną i smutną animację opowiadającą o rozstaniu "A Path of Tears" w reżyserii Sujin Jo i wiele innych.

Wydarzeniem towarzyszącym prezentacji filmów będzie impreza audiowizualna w IF Museum Inner Spaces. W programie pojawią się różnego rodzaju projekcje, prezentacje, wizualne aranżacje i live acty, przygotowane przez Antistatic Family z pomocą przyjaciół. O dobrą zabawę i potrzymanie gorącej temperatury filmowych pokazów zadbają dj-e: Patronella i HNZ1 oraz vj x.mierzwa.

Więcej informacji o premierze polskiej edycji Future Shorts, realizowanej przy współpracy z Fundacją Ad Arte, można znaleźć na stronach: www.futureshorts.pl, www.myspace.com/futureshorts_poland

Future Shorts to nie tylko nowy model całorocznego, ogólnoświatowego festiwalu filmowego, to także dystrybutor, sprzedawca, doradca oraz wydawca płyt DVD. FS stało się pomostem miedzy przemysłem filmowym, a światem krótkiego kina. Wyławiając najbardziej twórczych i dynamicznych artystów z całego świata, działa jako doradca dla przemysłu reklamowego i filmowego.

Szansę na projekcje w ramach Future Shorts mają też polscy twórcy. Do tej pory udało się to Tomkowi Bagińskiemu ze "Sztuką Spadania" oraz Małgorzacie Szumowskiej z "Ciszą". Fundacji Ad Arte - przedstawicielowi Future Shorts w Polsce - zależy na jak największej obecności polskich produkcji w ogólnoświatowym obiegu.

Pierwszej pomocy artyście udzielili ratownicy medyczni, którzy czuwali nad bezpieczeństwem gości festiwalu. Po podaniu kroplówki lekarze zdecydowali się przewieźć Colemana do szpitala w Manchester, gdzie spędził weekend. W niedzielę wieczorem lekarze poinformowali, że stan zdrowia muzyka jest dobry i niebawem powinien opuścić szpital.

Ornette Coleman urodził się 19 marca 1930 roku w Fort Worth, USA. Jest uważany za jednego z twórców free jazzu. Podstawowym instrumentem Colemana jest saksofon altowy, oprócz tego gra również na trąbce i skrzypcach, stosując niestandardową technikę (np. skrzypce traktowane są jak instrument perkusyjny).

Zaczynał grając na saksofonie altowym i barytonowym w zespołach rhythm bluesowych i bebopowych. Od początku prezentował oryginalne podejście do muzyki, lubił eksperymentować, co spotykało się z niechęcią ówczesnych jazzmanów. Artysta używa skal naturalnych, wykracza poza system dur-mol. Wydaje się, że brzmienie to powstało głównie na skutek zbiegu okoliczności i muzycznej niewiedzy, a nie jako wynik przemyśleń. Przeciwnicy Colemana, którzy z uporem nie przyjmują do wiadomości jego wkładu w rozwój jazzu, przytaczają niezmiennie te same historie z początków kariery artysty: po pierwsze, że kiedy w wieku czternastu lat otrzymał swój pierwszy saksofon altowy, przez jakiś czas był przekonany, że niskie C na jego instrumencie odpowiada A w zapisie nutowym. Po drugie, powołują się na anegdotę, która głosi, iż kiedy Coleman należał do formacji Pee Wee Craytona, lider mu płacił, żeby tylko nie grał. Inną wersję podaje sam Crayton: twierdzi, że Coleman nie miał żadnych problemów z wykonaniem improwizacji w bluesie, ale wolał eksperymentować, więc Crayton rzucił mu ostro, że nie za to mu płaci.

Od lat 70. Coleman występuje w składach z instrumentami elektrycznymi i określa swoją muzykę nazwą terminem "harmolodyczna". Do zasad muzyki harmolodycznej mają należeć m.in. kolektywna improwizacja, zniesienie podziału na instrument solowy i akompaniament oraz rezygnacja z tonalności. Krytycy zwracają jednak uwagę, że być może najtrafniejszym określeniem tej muzyki jest "free funk", ze względu na pulsującą, momentami niemal rockową rytmikę i dużą dynamikę. Do współpracowników Colemana z nowszego okresu należą Ronald Shannon Jackson, James Blood Ulmer, Jamaladeen Tacuma i inni.

Ornette Coleman jest niezwykle płodnym kompozytorem, wiele z jego kompozycji zyskało rangę standardów jazzowych, a płyty z jego kompozycjami nagrywali m.in. Pat Metheny i John Zorn. Coleman jest również autorem muzyki kameralnej oraz filmowej, m.in. do filmu Nagi Lunch Davida Cronenberga.

W Polsce Ornette Coleman koncertował w ramach festiwalu Jazz Jamboree w latach 1971, 1984 i 1993.

Wśród innych atrakcji, organizator imprezy przewidział m.in. pokaz sztucznych ogni i występ DJ-a Pablo wraz z orkiestrą.

Przypomnijmy, że Mandaryna zamierza otworzyć szkołę tańca w Oleśnicy, rodzinnym mieście swojego obecnego partnera Michała Szatkowskiego. Marta ujawniła jednak, że według prawa ta szkoła będzie wyłącznie jej własnością. Michał poprowadzi tam zajęcia, ale nie będzie miał w niej żadnych udziałów - powiedziała w rozmowie z "Twoim Imperium".

trafił do Cedar's-Sinai Medical Center w Los Angeles w niedzielę 26 sierpnia z pociętymi nadgarstkami.

- Owen jest w rozsypce mentalnej, ale cieszy się, że żyje - tłumaczy informator magazynu "People". - Wie, że był bliski śmierci. Jest teraz w domu pod stałą obserwacją 24 godziny na dobę 7 dni w tygodniu.

W związku z kłopotami aktor zmuszony był odwołać rolę w filmie "Tropic Thunder" Bena Stillera. Jego ostatni film przed wypadkiem to "Noc w muzeum".

otrzyma nagrodę na IX Festiwalu Dobrego Humoru w Gdańsku.

"Jury festiwalu gromadzącego kabarety z całego kraju wręczy jej nagrodę za wszystkie role, którymi od dziesiątków lat rozbawia widzów: od "Wojny domowej" aż po "Złotopolskich" - podaje portal eFakt.pl.

Wyróżnienie to ma nie tylko wymiar symboliczny, ale i finansowy. Aktorka, z rąk prezydenta Gdańska otrzyma czek w wysokości 15 tys. zł.

16 maja na ekrany polskich kin wchodzi komedia sensacyjna , w którym Janowska gra główna rolę. Film opowiada historię starszej pani, która próbuje odzyskać stracony w przeszłości naszyjnik. Obmyśla skuteczny system do gier hazardowych. Jej sukcesy przyciągają młodego hazardzistę (w tej roli Szymon Bobrowski), który zamierza wszelkimi sposobami zdobyć niezawodny system.

Audrey to cztery Szwedki serwujące melancholijną, nastrojową muzykę, której nie da się upchnąć do pierwszej lepszej szuflady. Zespół powstał w 2002 roku w szwedzkim Goeteborgu. Rok później formacja nagrała niskonakładowe demo, które szybko rozeszło się wśród fanów.

Na album fani musieli czekać do 2006 roku. Debiut – "Visible Forms" - został bardzo dobrze przyjęty przez krytykę. Druga płyta – "The Fierce And The Longing", tylko potwierdziła ambicje czwórki z Goeteborga. Płyta zawiera 11 utworów przepełnionych nostalgicznym, gitarowym dark popem.

Terminy koncertów:

28.10 Poznań, Piwnica 21 + Andy29.10 Wrocław, Bezsenność + Andy30.10 Warszawa, Jadłodajnia Filozoficzna + Andy31.10 Kraków, Lizard King + Andy

Muzyki Audrey można posłuchać na profilu MySpace: .

Trzy kolory Dody!

Mapa strony wg litery: 0 1 2 3 4 5 6 7 8 9 0 A B C D E F G H I J K L M N O P Q R S T U V W X Y Z